Miliard rewolucji potrzebnych od zaraz

„One Billion Rising” to najwi?ksza kampania spo?eczna przeciwko przemocy wobec kobiet, jaka kiedykolwiek odbywa?a si? na ?wiecie. Po czterech latach, czyli w 2015 roku, od jej powstania tematyczne wydarzenia zorganizowa?o ponad 200 pa?stw, a w ka?dym z nich raczej nie mówimy o jednym przyk?adzie (np. w Afganistanie protesty odbywa?y si? we wszystkich 34 prowincjach, a we W?oszech w 100 miastach). Wszechobecna przemoc stosowana wobec kobiet i dziewczynek t?umaczy masowo?? tego niezwyk?ego protestu, ale dlaczego jego form? sta? si?… taniec?

Aby pozna? odpowied? trzeba zajrze? nie tylko w histori? narodzin tej kampanii, ale tak?e w najnowsz? histori? samego ta?ca. Zrozumienie obu elementów doprowadzi nas do tego, dlaczego rewolucja w ?wiecie kobiet jest potrzebna. I dlaczego powinna si? wreszcie wydarzy?. Powinna, bo chodzi tutaj o czyst? form? wolno?ci, czyli prawo podstawowe nale??ce si? ka?demu cz?owiekowi od jego narodzin.

Pierwsza edycja „One Billion Rising” (w Polsce kampania odbywa si? jako „Nazywam si? Miliard”) odby?a si? w 2012 roku. A zainicjowana przez dramatopisark? Eve Ensler, która po fali gwa?tów w USA w 2011 r., zapowiedzia?a powstanie ofiar gwa?tów pisz?c „?yjemy na planecie, na której w ci?gu swojego ?ycia oko?o miliarda kobiet padnie lub pad?o ofiar? gwa?tu. Miliard kobiet!”. Jako form? protestu wybrano taniec, aby kobiety w?ada?y, rz?dzi?y, swoim cia?em.

Taniec ma jednak o wiele g??bsze znaczenie w tej akcji. Od faktu, ?e kraje mniej rozwini?te (a w nich notowanych jest bardzo wiele gwa?tów, w tym zbiorowych), maj? w swej kulturze od wieków zakorzeniony taniec (np. Indie) i dla ich mieszka?ców ruch jest zrozumia?ym j?zykiem komunikacji. Przez rol? ta?ca w ?yciu codziennym. A? po taniec pojmowany jako akt twórczy i jego rol? w rozwoju wspó?czesnej sztuki scenicznej.

Nie na darmo pierwszy taniec, który obali? skostnia?e zasady ruchu baletowego, zosta? przez Isador? Duncan nazwany ta?cem wyzwolonym. A dzi?ki jej nowemu, od?wie?aj?cemu spojrzeniu, prekursorskiej odwadze i ?wiadomemu wystawieniu si? na krytyk?, narodzi?o si? pó?niej wiele stylów modern dance. Dosz?o do wyzwolenia.

Nowe style i techniki pokaza?y, ?e tkwi?cy w nas pierwotny ruch jest niezwykle wa?ny, bo mo?e s?u?y? nie tylko do prywatnego wyra?ania siebie. Pokaza?y, ?e ka?da struktura i sta?y mechanizm mog? okaza? si? niedoskona?e. Najwa?niejszym jest bowiem nasze dzia?anie oraz to, co czujemy, jak my?limy, jak postrzegamy ludzi i ?wiat.

W ta?cu – dzi?ki temu podej?ciu – okaza?o si?, ?e linearna historia znana z baletu zacz??a mie? mniejsze znaczenie. Bo oto po odrzuceniu schematów rozpocz?? si? okres patrzenia w przysz?o??, kreacji tworzonej na ?ywo, tu i teraz. Analiza, rozwa?ania filozoficzne, poj?cie czasu i ciszy, szukanie w?asnej drogi, rola jednostki w grupie lub poza ni?, podejmowanie autonomicznych decyzji, ryzyko, dynamika zmian – to elementy, jakie zacz??y by? istotne. Doprowadzi?o to ostatecznie do rewolucji, dzi?ki której zacz??y upada? wszystkie teorie i przyzwyczajenia, a w konsekwencji w wi?zieniu ta?ca klasycznego (opowiadaj?cego – nomen omen – przede wszystkim historie nieszcz??liwych mi?o?ci) zacz??y p?ka? mury i kraty. Ten niesamowity dynamizm nowej sztuki trwa do dzi? (taniec wspó?czesny jest najszybciej zmieniaj?c? si? sztuk? ?yw? i swoj? interdyscyplinarno?ci? wci?? bez trudu pokonuje tempo ewolucji muzyki, teatru czy pantomimy), a pod jego naporem zacz?? si? zmienia? skostnia?y, konserwatywny balet. Tradycja, klasyka, nabra?y nowego charakteru. Pojawi?y si? nowe inspiracje, nowe formy, nowe ?rodki wyrazu.

Dzi? teatr ruchu mo?e by? alegori? wszystkiego. Je?li histori? ta?ca wspó?czesnego prze?o?ymy na teorie spo?eczne, zobaczymy jak wiele w tej konfrontacji znajdziemy podobie?stw. Je?li na procesy polityczne, tak?e nie b?dziemy zawiedzeni. Taniec mo?e by? polityk?, a polityka z pewno?ci? jest rodzajem ta?ca. Ta?ca pomi?dzy lud?mi, ta?ca tworz?cego jedno?? lub podzia?y, te odr?bne spo?eczno?ci, które na siebie wp?ywaj?, a w chwili konfliktu doprowadzaj? do powolnych lub gwa?townych zmian.

Taniec jest wyzwoleniem. A narodziny ta?ca wspó?czesnego s? jedn? z najwa?niejszych rewolucji w nowoczesnej sztuce. To zmiana. Swoista terapia. Ale przede wszystkim droga. Ta droga – odnosz?ca si? do ca?ej natury ludzkiej – sta?a si? kluczem kampanii One Billion Rising. Symbolem powstania ofiar gwa?tów oraz symbolem niezgody wobec bicia, poni?ania, zniewolenia. Drog? do wolno?ci jest wszak odrzucenie tego, co nas ogranicza – ustalonych ram i wi?zie? zbudowanych z przemocy, ??dzy, dominacji oraz oczywi?cie w?adzy.
Ten w?a?nie kod wykorzystuje One Billion Rising, kampania, która przez taniec zwraca uwag? na mniejsze prawa kobiet. I jeszcze co? – akcja odbywa si? 14 lutego – w dzie? zakochanych, w dzie? kultu mi?o?ci, w dzie? okazywania szacunku innemu cz?owiekowi. To nie jest przypadek, bo od zaraz potrzebnych jest miliard rewolucji, które uwolni? dziewczynki i kobiety od wszelkiej przemocy, od poczucia konieczno?ci w jej trwaniu. Potrzebnych jest miliard zmian. Miliard prze?omów. W nas samych.

WILK,
2 lutego 2017 r.

Przedruk za zgod? autora
?ród?o: https://www.facebook.com/notes/wilk/miliard-rewolucji-potrzebnych-od-zaraz/1249798458443795

 Stefon Diggs Authentic Jersey