Przebudzona rewolucja?

Byłam dziś na świetnej konferencji, jak zwykle zbyt krótkiej żeby rozwinąć dyskusję. Tytuł konferencji "Europejskie standardy realizacji praw reprodukcyjnych i seksualnych kobiet. Dwadzieścia pięć lat obecności Polski w Radzie Europy". Podtytuł "Czarny Protest i Strajk Kobiet - przebudzona rewolucja".

I właśnie z tą rewolucją mam problem. Nie czytałam "Prześnionej rewolucji. Ćwiczenia z logiki historycznej" Andrzeja Ledera. Żałuję. Nadrobię. Zatem co wikła się w moim prostym, nieuświadomionym mózgu? Żeby była przebudzona rewolucja, musi być uśpiona rewolucja, czyli w ogóle musiała być. Może ona jest prześniona, ale z pewnością nie jest na miarę rewolucji np. francuskiej.

Podążę za Pawłem Kasprzakiem z Obywateli RP, że Polska niczego nie wywalczyła rękami społeczeństwa. Nie zburzyła "Bastylii". Były bunty zwane powstaniami, tyle że przeciw obcym. Ale, w uproszczeniu, niepodległość dało nam wojsko Piłsudskiego, drugą wolność dał Okrągły stół. Niczego nie osiągnęliśmy własną wolą i rękami... Wszystko zostało nam poniekąd dane lub nadane. Pan profesor Zbigniew Szawarski powiedział dziś, że dla niego "bunt" to działanie ludzi przegranych. Bo nawet jeśli bunt jest w więzieniu służy tylko poprawie warunków więzienia (to moja interpretacja).  Czy była w Polsce rewolucja? Bardziej biegli w historii mogą zapewne przytaczać szereg przykładów, a ja na każdy odpowiem, że była pozorna, powierzchowna. Nawet rewolucja Solidarności dotyczyła tylko połowy społeczeństwa, mimo, że dokonała się determinacją i rękoma kobiet, czyli tej drugiej połowy, tej "gorszego sortu". Solidarność od samego początku, bardzo związana z Kościołem Katolickim, była przeciwna prawom człowieka dla kobiet. To uzyskało swoje potwierdzenie w 1992 roku, gdy zmielili 1,7 mln podpisów pod żądaniem referendum w sprawie karalności aborcji. Jedynym efektem tych podpisów był "kompromis" na który Kościół Katolicki poszedł z solidarnościowym rządem, ale nie ze społeczeństwem...

To było do przełknięcia wtedy, ale plan był wieloletni i właśnie się dopełnia... Jak mówi mój przyjaciel, która nie znosi mówić o niej "przyjaciółka", w Polsce nie było nawet rewolucji seksualnej. Bo nie możemy mylić ideologii komunistycznej "kobiety na traktory" i fasadowej akceptacji praw reprodukcyjnych z realną rewolucją mentalną, zwłaszcza, że przyczyna tej akceptacji była czysto materialna: zbyt wiele kobiet umierało w wyniku nielegalnej aborcji.

Ale... jest powód do rewolucji, a prawo do legalnej aborcji jest tylko jego niewielkim elementem, za to niestety najbardziej medialnym. Tym powodem jest SYSTEMOWE DZIAŁANIE PROPRZEMOCOWE państwa polskiego wobec większej części jego narodu.

Przyjrzyjmy się:

1. Nieprzyznanie dotacji rządowych dla Centrum Praw Kobiet, Stowarzyszenia BABA, Fundacji Dzieci Niczyje (obecnie Dajemy Dzieciom Siłę), zajmujących się pomocą dla ofiar przemocy, przede wszystkim domowej.

2. To co się dzieje obecnie czyli państwowe ograniczenie pomocy ofiarom przemocy do jednego ośrodka w województwie i likwidacja mobilnych punktów pomocowych. To jest de facto pozbawienie wsparcia tysięcy przede wszystkim kobiet i dzieci z małych miejscowości i wsi. Nie wystarczy zadzwonić po pomoc, trzeba pojechać, nierzadko ponad 100 km. 

3. Oświadczenie na forum międzynarodowym, że Polska nie planuje wprowadzenia procedury separowania kata od ofiary. Zatem kobieta z dziećmi albo będzie zmuszona pozostać pod jednym dachem z oprawcą, albo wyprowadzić się do przepełnionych domów samotnej matki, bądź gdziekolwiek.

4. Urągające ludzkiej godności procedury policyjne i sądowe w przypadku ofiar gwałtów. Rozumiemy, że procedury są konieczne, że występują przypadki fałszywych oskarżeń, ale to jest margines, łatwy do wyłapania w pracy operacyjnej. Ponad 80% gwałtów nie jest zgłaszanych na policję. Z powodu ostracyzmu społecznego, z powodu braku poszanowania prywatności przez władze państwowe, z powodu podłego traktowania ofiar przez policję i sądy.

5. "Klauzula sumienia" - to jest dla mnie osobiście niezwykle trudna sprawa. Walczę o istnienie i niezależność Trybunału Konstytucyjnego, ale nie umiem zrozumieć tego wyroku sprzed roku. Nie umiem zrozumieć na bazie prawa. Bo mogę zrozumieć w sytuacji gdy prezes odbiera medal watykański. Trybunał jest niekwestionowanym, konstytucyjnym organem państwa prawa i jako taki powinien zachować swoją niezależność polityczną i światopoglądową. Powinien w swoich wyrokach opierać się wyłącznie na dogłębnej analizie prawa, a przede wszystkim na jego duchu służącym wszystkim obywatelom. "Klauzula sumienia" jest podstawową sprawą do załatwienia. Nikt kto pracuje w publicznych jednostkach, ośrodkach, zespołach ochrony zdrowia nie ma prawa zasłaniać się własnym sumieniem jeśli jest wynagradzany z publicznych pieniędzy. Także ateistów i obywateli innej wiary.

6.  Mam wiele relacji od znajomych rodzących dzieci. Państwowa opieka okołoporodowa to w większości przypadków jest ponury żart. Nie wiadomo czy płakać czy robić awantury. Jak wiadomo kobieta, a nawet jej mąż w takiej sytuacji nie ma siły robić awantury tylko zmniejszyć cierpienie, zadbać o to by wszystko odbyło się bez komplikacji medycznych. Godność czyjakolwiek schodzi na plan dalszy. Byle przeżyć... 

7.  9 mld PLN, bardziej słownie: DZIEWIĘĆ MILIARDÓW złotych - tyle wynosi dług alimentacyjny na dzieci. Ile "zaoszczędził" Skarb Państwa na Caracalach? 

8. Agresja w środkach masowego przekazu - czy jakakolwiek grupa społeczna, zawodowa lub światopoglądowa doznała kiedykolwiek tak zmasowanego ataku "publicystów" i "polityków" jak kobiety? Jesteśmy "sterowane, niezaspokojone seksualnie, zdeformowane, sfrustrowane intelektualnie, niewykształcone intelektualnie". Nawet środowiska LGTB nie doznają takiej nienawiści, bo są jednak znacznie mniejszym procentem społeczeństwa niż kobiety. Ponad połowa społeczeństwa, wśród której są osoby nieheteronormatywne i niepełnosprawne jest w publicznej debacie obrażana i pogardzana. Ten proceder cieszy się popularnością i służy do pogłębiania różnić społecznych. 

9. Czarny Poniedziałek przyniósł sukces wycofania ustawy autorstwa Ordo Iuris? Tak, spektakularny i jak zwykle w takich przypadkach bywa - powierzchowny. Jednak to nie był sukces! Rząd wprowadza regulacje ustawowe i pozaustawowe, oraz przede wszystkim naciski pozaustawowe (groźba braku finansowania z NFZ), które prowadzą do tego samego co projekt Ordo Iuris. Ustawa "4000 za urodzenie byle urodzić" jest wyrazem najwyższej pogardy dla człowieka. Zarówno kobiety ciężarnej, jak mężczyzny, który przyczynił się do ciąży, jak i dla dziecka, które jest zmuszone wyłącznie cierpieć przez tę chwilę swojego życia.  Człowiek ma prawo do życia, ludźmi są rodzice. Zygota, zarodek, nie są ludźmi - mogą przekształcić się w raka, bardzo złośliwego raka, a nie w człowieka. Ustawa 4000+ jest wstępem do zakazania aborcji z powodu poważnej wady lub choroby płodu. I nie chodzi tu o zespół Downa, co kłamliwie usiłuje się nam wmówić. Chodzi tu o znacznie poważniejsze wady polegające na niekompletności narządów, na ich fizycznym poprzestawianiu, na bolesnych i nie dających żadnych nadziei deformacjach. Naprawdę mam załączyć zdjęcia??

10. To co napisałam w pkt 1-9 to jest przemoc państwa wobec obywateli. To jest pozbawianie opieki i szansy na opiekę społeczną najsłabszych z nas, to jest zastraszanie, to jest wprowadzanie metody rządzenia poprzez strach i upodlenie, czyli totalitaryzm.     

Czy to nie jest wystarczający powód do rewolucji? 

Pamiętajmy jedno: nikt nigdy, żadna władza, nie wygrała z kobietami. Gdy już przestały być wyrozumiałe dla pogardy i chamstwa zawsze były solidarne żeby osiągnąć generalny cel - szacunek dla człowieka. Możemy się różnić w wielu sprawach, ale teraz jest podważane nasze człowieczeństwo. Nasze. Zygoty mają mieć więcej praw niż my.

Ewa Borguńska,
15 listopada 2016 r.

Źródło: https://www.facebook.com/notes/ewa-borgu%C5%84ska/przebudzona-rewolucja/1108442852566735