Nie dla ignorancji. Tak dla in vitro.

Ju? prawie trzy lata prowadz? magazyn „Chcemy By? Rodzicami”, poradnik dla osób staraj?cych si? o dziecko. I te trzy lata nauczy?y mnie, ?e w kwestii polityki prorodzinnej ?adna para w Polsce nie mo?e liczy? na rz?d i parlament. Przeciwnie, nasi reprezentanci robi? wszystko, aby ludzie nie mogli planowa? swojego rodzicielstwa, aby ?yli w niepewno?ci: czy uda im si? zaj?? w ci???, kto zap?aci za leczenie je?li si? nie uda, ile czasu sp?dz? na macierzy?skim/ojcowskim, czy dziecko zakwalifikuje si? do ??obka, czy dostanie si? do przedszkola; no i na koniec – ile b?dzie mia?o lat, gdy pójdzie do szko?y. Kolejne ekipy rz?dz?ce fundowa?y nam karuzel? zmian, ale je?li chodzi o in vitro – zafundowa?y prawdziwy rollercoaster.

Przez prawie 30 lat stosowania in vitro w Polsce nie by?o ?adnych, powtarzam ?adnych, uregulowa? tej kwestii. Zgodnie z unijn? dyrektyw? w sprawie jako?ci tkanek i komórek ludzkich powinni?my byli wdro?y? ustawow? regulacj? oraz przepisy wykonawcze dotycz?ce m.in. procedury in vitro do roku 2008. Niestety nie zosta?o to zrobione i w czerwcu 2015 Europejski Trybuna? Sprawiedliwo?ci stwierdzi? naruszenie przez Polsk? unijnych przepisów. Ustaw? obejmuj?c? m.in. in vitro uda?o si? uchwali? na koniec kadencji poprzedniego parlamentu – jest to ustawa o leczeniu niep?odno?ci obowi?zuj?ca w Polsce od 1 listopada 2015 roku.

Przez ostatnie trzy lata sytuacja dotycz?ca leczenia niep?odno?ci metod? in vitro wygl?da?a wi?c nast?puj?co:

* Do czerwca 2013 roku nie ma ?adnych przepisów reguluj?cych t? procedur?.

* 1 lipca 2013 roku Ministerstwo Zdrowia wprowadza refundacj? ale tylko na poziomie programu rz?dowego a nie ustawy. Wszystkie przepisy dotycz?ce przeprowadzania zabiegów in vitro dotycz? tylko zabiegów refundowanych; zabiegi komercyjne nadal nie maj? ?adnej ochrony prawnej.

* 1 listopada 2015 roku wchodzi w ?ycie ustawa o leczeniu niep?odno?ci uchwalona tu? przed ko?cem kadencji parlamentu (7 lat po terminie okre?lonym przez UE!)  – ustala ona na przyk?ad, ?e zarodek jest grup? komórek i ?e mo?na zap?odni? tylko 6 komórek jajowych, zezwala na mro?enie zarodków oraz nie wyznacza granicy wiekowej osób korzystaj?cych z in vitro.

* Podczas kampanii wyborczej w 2015 roku pojawiaj? si? zapowiedzi PiS, ?e refundacja in vitro zostanie wycofana.

* Po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych prof. Marian Zembala, ko?cz?c sw? kadencj? jako minister zdrowia (w rz?dzie PO), w ostatnich dniach urz?dowania przed?u?a program rz?dowy o 4 lata.

* Po zmianie rz?du – nowy minister zdrowia w rz?dzie Beaty Szyd?o (PiS) Konstanty Radziwi?? wycofuje si? w grudniu 2015 roku z obietnic poprzedniego ministra i utrzymuje pierwotny termin refundacji czyli do 30 czerwca 2016 r.

* Rz?dowy program Rodzina 500+ nie zach?ca, ani nie u?atwia posiadania pierwszego dziecka.

* W maju 2016 r. do Sejmu zostaje z?o?ony poselski projekt zmian ustawy o leczeniu niep?odno?ci, która obowi?zuje od listopada 2015 r. Z projektem zmian wyst?pili m.in. pose? Biernacki (PO), Kukiz (Kukiz’15) i Klawiter (Prawica Rzeczpospolitej). Przygotowany przez nich projekt zmiany ustawy nosi tytu?: „W  obronie  ?ycia  i  zdrowia  nienarodzonych dzieci pocz?tych in vitro”, w którym jak wida? nie ma s?owa o leczeniu niep?odno?ci – jest o obronie ?ycia. Zak?adane zmiany maj? by? daleko id?ce. Zarodek to b?dzie dziecko, b?dzie mo?na zap?odni? tylko jedn? komórk? jajow? i nie b?dzie mo?na mrozi? zarodków.

* W czerwcu 2016 r. projekt zmiany ustawy o leczeniu niep?odno?ci zostaje uchwalony. Efektywno?? in vitro spadnie tym samym do kilku procent. To faktyczny zakaz in vitro, zaproponowany po cichu, bez fanfar. Bez triumfalizmu. Za to z g??bokim lekcewa?eniem tysi?cy polskich par, którym zale?y na staniu si? rodzicami.

A oto zapowiedzi kolejnych zmian:

* 1 kwietnia 2016 r. og?oszony zosta? obywatelski projekt ustawy ca?kowicie zakazuj?cej aborcj?, zak?ada on m.in. poci?gni?cie do odpowiedzialno?ci karnej kobiety w przypadku poronienia (co szczególnie dotyka osoby staraj?ce si? o dziecko). Projekt ten sta? si? przyczyn? wielotysi?cznych demonstracji oraz powstania oddolnych ruchów spo?ecznych protestuj?cych przeciwko takim zapisom. [Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” zebra? wymagan? liczb? podpisów i projekt zosta? w lipcu 2016 r. z?o?ony do Sejmu – przyp. red.]

Przez trzy lata tyle zmian. Jak mo?na to wytrzyma??  To frustruj?ce dla zwyk?ych obserwatorów sceny politycznej a jakie musi by? dla osób, które o dziecko staraj? si? od lat pi?ciu czy d?u?ej, i którzy nie s? w stanie na podstawie ci?gle zmieniaj?cych si? przepisów zaplanowa? ani leczenia ani bud?etu? Co mo?na odpisa? kobiecie, która pisze do nas: „Staram si? ju? 7 lat, nie za?apa?am si? na refundacj?, co mam robi? dalej?”.

A jednocze?nie – w powa?nych wypowiedziach – jako alternatyw? dla in vitro proponuje si? naprotechnologi? [wyja?nienie poni?ej – przyp. red.]. Minister Radziwi?? wielokrotnie pozytywnie wypowiada? si? na ten temat. Cho? trudno mi uwierzy?, aby faktycznie naprotechnologia jako metoda, której znak jest zastrze?ony a badania w?a?ciwie niedost?pne, by?a finansowana przez polskie pa?stwo – rozumiem obawy wszystkich, którzy przez pozbawienie refundacji in vitro pozostan? by? mo?e bezdzietni.

W leczeniu niep?odno?ci bowiem, jak przy ka?dej innej chorobie, najwa?niejsza jest wiedza i mo?liwo?? wyboru. Tymczasem brak refundacji pozbawia tego wyboru cz??? mniej zamo?nych par. Musz? albo pogodzi? si? z tym, ?e nie b?d? mieli biologicznego dziecka albo zaci?gn?? kredyt na leczenie in vitro. O ile leczenie to pozostanie dost?pne, bo przecie? projekt firmowany przez trzech wspomnianych wcze?niej pos?ów faktycznie pozbawia in vitro skuteczno?ci. A polskie pary mog? mie? tylko wybór taki – czy leczy? si? w Czechach, w Rosji, na Ukrainie czy w Niemczech. Bo mo?e si? okaza?, ?e nawet zap?aci? za in vitro b?dzie mo?na tylko zagranic?.

I na koniec – niep?odno?? jest chorob? wyj?tkow?, a wp?yw polityków na jej leczenie jest stanowczo zbyt du?y. Nie mam w?tpliwo?ci, ?e przyczyny dzia?a? w sprawie in vitro s? wy??cznie ideologicznie i nie maj? zwi?zku z aktualn? wiedz? medyczn? ani nawet z poparciem spo?ecznym (poparcie dla in vitro jest w spo?ecze?stwie na poziomie ok. 70%).

Ostatnie pó? roku pokaza?o, ?e dyskusja na merytoryczne argumenty nie ma sensu. Mo?e wi?c czas na rewolucj?. Koronkow?.

Jolanta Drzewakowska (magazyn „Chcemy By? Rodzicami”), czerwiec 2016 r. [uzupe?nienie lipiec 2016 - PK]


Jolanta Drzewakowska - redaktor naczelna magazynu „Chcemy By? Rodzicami”, jedynego poradnika dla osób staraj?cych si? o dziecko. Z wykszta?cenia prawnik i coach. Mama dwójki dzieci.

Naprotechnologia to stworzona przez Thomasa W. Hilgersa metoda maj?ca monitorowa? i utrzymywa? zdrowie uk?adu rozrodczego kobiet. Oparta jest g?ównie na naturalnych metodach planowania rodziny, które s? dopuszczane przez Ko?ció? katolicki. Przez to jest adresowana do pacjentów, których niep?odno?? jest uleczalna i daje si? korygowa? medycznie. Ze wzgl?du na to, ?e nazwa „naprotechnologia” jest znakiem towarowym zastrze?onym na rzecz Instytutu Paw?a VI, nie ma mo?liwo?ci by niezale?ni eksperci zweryfikowali przedstawiane przez naprotechnologów badania, bo s? one „tajemnic? firmow?”. Przez lekarzy ginekologów naprotechnologia jest opisywana jako zwyk?a diagnostyka konieczna dla zdiagnozowania problemów, a jako metoda leczenia niep?odno?ci jest w Europie znana w?a?ciwie tylko w dwóch krajach: Irlandii i Polsce.

© Jolanta Drzewakowska, Protest kobiet 2016, www.protestkobiet.pl
Tekst zosta? nades?any do redakcji w czerwcu 2016 r. i zosta? uzupe?niony o najnowsze fakty przez Protest kobiet.
Wi?cej informacji o in vitro w serwisie Chcemy By? Rodzicami: www.chcemybycrodzicami.pl

 Gary Carter Jersey