Kobieto, dziewczyno, dziewczynko

Jesteś pełnoprawną obywatelką Polski, której Konstytucja oraz międzynarodowe przepisy o prawach człowieka gwarantują prawo do życia, prawo do zdrowia, prawo do wolności, do prywatności, do sprawiedliwego sądu, do edukacji. Prawo zakazuje krzywdzić cię, zastraszać, zniewalać, terroryzować. Jeszcze zakazuje. Bo niektórzy ludzie chcą znieść te zakazy. Składają podpisy pod projektem zaostrzonej ustawy antyaborcyjnej, gdzie jest mowa o tym, że połączenie komórek rozrodczych męskiej i żeńskiej będzie miało więcej praw niż ty. Mówi się o tej ustawie, że jest antyaborcyjna. Ale to tylko część prawdy. Ona jest przede wszystkim antykobieca.

W wyniku tej ustawy lekarze nie będą chcieli wykonywać koniecznych dla twojego zdrowia badań. Nie będą wykonywać zabiegów ratujących twoje życie dopóki nie staniesz na krawędzi śmierci. Inaczej, w razie wywołania poronienia, grozić im będzie więzienie. Nie będą chcieli wykonywać badań, a zwłaszcza zabiegów, które mogą wyleczyć płód jeszcze w twoim łonie, dzięki którym urodzisz zdrowe dziecko. Nie będą, bo w razie niepowodzenia i spowodowanie poronienia będzie grozić im więzienie. A gdy dotknie cię nieszczęście poronienia samoistnego szykuj się na przesłuchania i dochodzenie prokuratorskie czy nastąpiło to z winy lekarza, czy twojej (twoją winą może być choćby zbyt duży wysiłek). Zamiast wsparcia psychologicznego dostaniesz dochodzenie policyjne lub prokuratorskie.

Zatem będziesz żyć ze świadomością, że twoje dziecko może umrzeć, bo ktoś już zdecydował, że zygota jest ważniejsza od ciebie. Że dopóki twoje życie nie będzie zagrożone dotąd lekarz nie będzie interweniował, bo ważniejszy jest zarodek bez szans dalszego życia niż ty. Ale czy lekarz zdąży interweniować, gdy nagle dostaniesz krwotoku, w środku nocy, z dala od szpitala? A jeśli masz już dzieci czy jesteś gotowa je osierocić? Czy ktokolwiek oprócz ciebie ma prawo podjąć taką decyzję? Czy to jednak nie ty jesteś najważniejsza? Martwa nie urodzisz więcej dzieci, martwa nie wychowasz już posiadanych dzieci. To ty dajesz życie i później o nie dbasz, to ty dajesz miłość i troskę, a nie ustawa.

Oczywiście będziesz mogła temu wszystkiemu zapobiec, ale nielegalnie, płacąc z własnej kieszeni, a nie z ubezpieczenia, wysokie ceny za każde badanie inwazyjne (np. punkcja), za każdy zabieg. Jeśli cię nie stać – możesz umrzeć, może umrzeć twoje przyszłe dziecko. Ale też możesz temu zapobiec już teraz!

Zapytaj swoich bliskich czy popierają pomysł takiego prawa, czy naprawdę chcą dla ciebie takiego losu. Jeśli nie możesz zapytać, bo np. boisz się albo wstydzisz rozmawiać o takich sprawach, też możesz zaznaczyć swój bunt, dla samej siebie. Weź kawałek koronki, albo kawałek firanki, udrapuj ją ładnie i przypnij do bluzki, zawieś koronkowy pasek na antenie samochodu czy na swoim płocie. Jeśli mieszkasz w mieście zrób z firanki własną flagę i wywieś za oknem. Bądź kreatywna. Namów do tego samego swoją przyjazną duszę. Pamiętaj, że nie jesteś sama. Koronek będzie coraz więcej, także dzięki tobie, bo właśnie rusza Koronkowa Rewolucja, która przywróci kobietom prawa człowieka.

Obserwuj nas, przyglądaj się, dołączaj do różnych działań, inicjuj je sama. Jeśli możesz – przyjedź do Warszawy na Marsz godności.

Koronkowa Rewolucja! Pamiętaj – nie zostawimy cię samej.

Marsz kobiet - Strajk kobiet

Badania i raporty