Antykoncepcja kiedyś i dziś

Krytykowanie lub milczenie na temat antykoncepcji tłumaczyć można przede wszystkim postrzeganiem seksualności człowieka wyłącznie w kategoriach reprodukcyjnych, podczas gdy przyjemność czerpana z aktu seksualnego jest traktowana przez wiele środowisk (np. religijnych, społecznych, ideologicznych czy wręcz politycznych) nieprzychylnie. Szczególnie kobiet nigdy specjalnie nie zachęcano do odnajdywania satysfakcji w seksie, bo miał on służyć jedynie spłodzeniu potomstwa. Co więcej, historia pokazuje, że te kobiety, które próbowały zasięgnąć informacji na temat metod kontroli urodzeń, oskarżano o rozwiązłość i niemoralność. W efekcie w Polsce antykoncepcja stała się tematem bardziej wstydliwym, niż usunięcie ciąży, co niewątpliwie wpłynęło na stan wiedzy Polaków o metodach zapobiegania ciąży.

Ale czasy mocno się zmieniły. W 2009 r. przeprowadzono badania ankietowe, z których wynikało, że ponad 61% Polek stosuje antykoncepcję [GUS, za: Wąsiewicz-Wejbert]. Okazało się też, że w ciągu 13 lat zmniejszyła się liczba osób stosujących kalendarzyk małżeński, a zwiększyła tych używających bardziej skutecznych metod: pigułek i innych środków hormonalnych oraz prezerwatyw. Nadal jednak aż 20% badanych polega tylko na stosunku przerywanym, którego skuteczność w zapobieganiu ciąży jest zdecydowanie wątpliwa [Izdebski, 2012, za: Wąsiewicz-Wejbert].

Warto zauważyć, że zdaniem Polaków stosowanie nowoczesnych metod antykoncepcji dowodzi dojrzałości psychicznej, zapobiega niektórym chorobom, aborcji, ogranicza narodziny niechcianych dzieci [Kultys, 2005, za: Wąsiewicz-Wejbert 2015]. A tymczasem ludzie często nie są zaznajomieni nie tylko z działaniem poszczególnych metod antykoncepcji, ale nawet nie potrafią prawidłowo ocenić ich skuteczności! W wielu rodzinach nie podejmuje się tematu seksu i antykoncepcji, zajęcia z wychowania do życia w rodzinie w szkołach niekoniecznie do tego życia wychowują, zaś dostęp do lekarzy i wiedzy medycznej jest znacznie utrudniony. Bowiem paradoksalnie w świetle polskiego prawa, seks mogą uprawiać osoby powyżej 15 roku życia, jednak te same osoby bez zgody prawnego opiekuna nie mogą pójść do ginekologa, seksuologa lub urologa, wykonać badań na obecność chorób przenoszonych drogą płciową, czy stosować nowoczesnych metod antykoncepcyjnych.

Inną ważną sprawą jest koszt nowoczesnych środków antykoncepcyjnych. Nie są one refundowane a ich cena niejednokrotnie przekracza możliwości finansowe osób nimi zainteresowanych.

Młodzież fizycznie dojrzewa obecnie szybciej niż kiedyś, ale dojrzałość ciała nie idzie w parze z dojrzałością seksualną. Brak im doświadczenia, wiedzy, wyobraźni. Dlatego też młodzi bardzo często popełniają błędy (np. mylnie uważając, że stosunek przerywany chroni przed chorobami wenerycznymi), albo podejmują zachowania ryzykowne w seksie, np. nie zabezpieczają się podejmując kontakty seksualne (według danych z 2006 r. była to aż połowa nastolatków!). W efekcie 5% wszystkich ciężarnych stanowią nastoletnie dziewczęta [Izdebski, 2006 i 2011 za: Wąsiewicz-Wejbert].

Problem niedostatecznej wiedzy nie dotyczy wyłącznie nastolatków, ale i młodych dorosłych; badania przeprowadzone w latach 2004-2007 na grupie łódzkich studentów pokazały, że 60% z nich nie wie, w którym dniu cyklu miesięcznego kobiety istnieje największe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę [Wąsiewicz-Wejbert, 2010, za: Wąsiewicz-Wejbert, 2015]. Co ciekawe, ci sami studenci byli zwolennikami szerokiego dostępu do antykoncepcji, nie wyłączając osób wierzących.

Kontrowersje budzi także temat dostępności pigułki zażywanej po stosunku, tzw. antykoncepcji awaryjnej (pigułka „dzień po” – przyp. red.). Można ją stosować tylko w wyjątkowej sytuacji, gdy inne metody zawiodą, ponieważ  nie jest obojętna dla zdrowia kobiety. Na początku 2015 r. pigułki te zostały dopuszczone do sprzedaży bez recepty przez Europejską Komisję ds. Leków, co spotkało się ze sprzeciwem ze strony polskiego rządu z ministrem zdrowia na czele. W teorii taki lek może kupić każda osoba mająca więcej niż 15 lat. A praktyka jest taka, że lekarze nie zawsze informują pacjentki o możliwości kupna pigułki „dzień po” bez recepty, kiedy te zgłaszają się do nich z prośbą o wypisanie takiej recepty. Co więcej, farmaceuta także może odmówić sprzedaży pigułki zasłaniając się klauzulą sumienia, mimo że zgodność z prawem takiego postępowania jest dyskusyjna. Wystarczy jednak, że farmaceuta skłamie, iż pigułek „nie ma na stanie”. Mieszkanka dużego miasta ma opcję wybrania się do innej apteki, jednak kobiety z małych miejscowości, które spotkają się z odmową w jedynej aptece w okolicy, już nie. A w przypadku pigułki „dzień po” czas, który upłynął od stosunku do zażycia leku ma ogromne znaczenie dla jego efektywności, dlatego przeciąganie procesu uzyskania jej zmniejsza szanse kobiet na uniknięcie niechcianej ciąży. 

Już od lat w Polsce prowadzone są kampanie informacyjne dotyczące edukacji seksualnej i antykoncepcji, przede wszystkim z inicjatywy organizacji pozarządowych (np. przez Grupę Edukatorów Seksualnych „Ponton” istniejącą przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, czy przez Towarzystwo Rozwoju Rodziny). Niestety, państwowe instytucje nie czuwają nad jakością dostępu do poradnictwa seksualnego ani nie sprawdzają poziomu korzystania z nich. W naszym kraju nie ma też obowiązku powszechnej edukacji seksualnej w szkole, brakuje  przygotowanej do tego zadania kadry. W efekcie młodzi Polacy czerpią wiedzę o seksie z filmów pornograficznych i od znajomych.

Anna Kolińska

Literatura:

Merks, P., Szczęśniak, K., Świeczkowski, D., Blicharska, E., Paluch, A., Olszewska, A., Kaźmierczak, J., Dehili, C., Krysiński, J. (2015). Klauzula sumienia dla farmaceutów w środowisku farmaceutów praktykujących w Polsce i Wielkiej Brytanii. W: Farmacja Polska, 71(8). Warszawa; Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne.
[dostęp 01.05.2016: https://www.researchgate.net/profile/Damian_Swieczkowski/publication/280608952_Conscience_clause_for_pharmacists_from_the_perspective_of_pharmacists_working_in_Poland_and_in_the_United_Kingdom/links/55bddff208aec0e5f4446542.pdf]
Pacewicz-Biegańska, J. (2013). Przemiany seksualności nastolatków. W; Przegląd Pedagogiczny nr 2 [wersja elektroniczna].
[dostęp 01.05.2016: http://repozytorium.ukw.edu.pl/handle/item/951]
Skrzypulec-Plinta, V., Drosdzol-Cop, A. (2012). Antykoncepcja u młodocianych. W: Perinatologia,      Neonatologia i Ginekologia, tom 5 zeszyt 2. Poznań: Ośrodek Wydawnictw Naukowych.
[dostęp 01.05.2016: http://www.ptmp.com.pl/png/png5z2_2012/PNG52-04-Skrzypulec.pdf]
Wąsiewicz-Wejbert, E. (2015). Antykoncepcja jako tabu. O nieważności tego, co ważne. W: Teraźniejszość – Człowiek – Edukacja 4 (72). Wrocław: Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.
[dostęp 01.05.2016: http://terazniejszosc.dsw.edu.pl/fileadmin/user_upload/wydawnictwo/TCE/2015_72_5.pdf]

Źródła internetowe:

"Czy aptekarz ma prawo odmówić sprzedaży pigułki po?"
[dostęp 01.05.2016: http://www.kobietaxl.pl/prawo-i-polityka/czy-aptekarz-ma-prawo-odmowic-sprzedazy-pigulki-dzien-po.html]
"Tabletki po: jak działają i ile kosztują?"
[dostęp 01.05.2016: http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/antykoncepcja/tabletka-po-jak-dzialaja-ile-kosztuja_41734.html]
"Za trzy miesiące pigułki „dzień po” nie będą już dostępne bez recepty?"
[dostęp 01.05.2016: http://natemat.pl/175287,minister-zdrowia-chce-przywrocic-normalnosc-za-trzy-miesiace-pigulki-dzien-po-nie-beda-juz-dostepne-bez-recepty]
"20 lat ustawy antyaborcyjnej w Polsce. Raport 2013 Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny"
[dostęp 01.05.2016: http://www.federa.org.pl/dokumenty_pdf/raporty/raport_federacja_2013.pdf]

tekst: Anna Kolińska
© Protest kobiet 2016, www.protestkobiet.pl