Blondynki wywołują polityków

8 marca 2017 r. Protest kobiet zorganizował trzy wydarzenia w ramach wsparcia Międzynarodowego Strajku Kobiet. Poświęcone były one tylko jednemu tematowi - protestowi przeciwko przemocy wobec kobiet i systemowej przemocy państwa. Na tę demonstrację Protestu kobiet składały się trzy elementy: "Życzenia okolicznościowe dla P. Szydło" - 15 pytań do rządu z okazji 15 miesięcy jego pracy (8 marca 2017 r., godz. 12, KPRM), "Blondynki wywołują polityków" - demonstracja przeciwko przemocy wobec kobiet i systemowej przemocy państwa (8 marca 2017 r., godz. 15, Rotunda) oraz "Niebieska linia" - finałowa akcja demonstracji Protestu kobiet polegająca na przejściu ul. Marszałkowską z półkilometrową niebieską wstęgą, symbolizującą walkę z przemocą wobec kobiet. Przejście odbywało się na trasie Rotunda - pl. Konstytucji, gdzie zaplanowano finał Międzynarodowego Strajku Kobiet pt. "8M" (8 marca 2017 r., godz. 16.30, Rotunda). Szacunkowa frekwencja Protestu kobiet to: "Życzenia okolicznościowe dla P. Szydło" - ok. 50 osób; "Blondynki wywołują polityków" - minimum 800 osób; "Niebieska linia" - ok. 5000 osób.

Wśród tematów poruszanych podczas demonstracji pod Rotunda były m.in. systemowa przemoc państwa wobec kobiet, manipulacje informacjami na temat tzw. antykoncepcji awaryjnej, problemy komunikacji pomiędzy politykami a społeczeństwem wynikające ze złej pracy mediów, niewielkie wsparcie polskich artystów w walce o prawa kobiet, problemy organizacji pozarządowych, które zajmują się udzielaniem pomocy ofiarom przemocy (w tym przemocy domowej), nowe haniebne prawo w Rosji, według którego pierwszy przypadek przemocy (pobicia) wobec kobiet w rodzinie przestał być przestępstwem a zaczął być wykroczeniem administracyjnym, nieodpowiednie funkcjonowanie prawa, przemoc słowna istniejąca w przestrzeni publicznej (w szczególności mowa była o kontrowersyjnych wypowiedziach polskich polityków wszystkich opcji).

Demonstracja "Blondynki wywołują polityków" oraz jej finał "Niebieska linia" wpisały się mocno w przekaz Międzynarodowego Strajku Kobiet - Polska. O wszystkich trzech wydarzeniach pisały i mówiły polskie media, zanotowano ok. 80 źródeł (w tym m.in. PAP, IAR, Agencja AIP, Polskie Radio, RMF, RDC, Radio Zet, TVN (m.in. "Kropka nad i" czy "Fakty po Faktach"), TVN Warszawa,  Polsat News, "Polityka", "Wprost", "Gazeta Wyborcza", "Gazeta Prawna", "Polska - The Times", "Rzeczpospolita", "Newsweek", "Fakt", "Dziennik", Interia.pl, Onet.pl, Wp.pl). Podczas wydarzeń Protestu kobiet obecne były także agencje fotograficzne/informacyjne - m.in. PAP, East News, Agencja Gazeta, Reporter Poland, Pacific Press Agency, Associated Press.

Dodatkowe informacje:


Opis wydarzenia:

8 marca 2017 r., o godz. 15.00, pod Rotundą w Warszawie, wywołamy polityków do odpowiedzi, do jasnych deklaracji i idących za nimi działań mających zatrzymać przemoc wobec kobiet, a przede wszystkim systemową przemoc państwa.

Walka z przemocą fizyczną, której doświadcza każdego roku 800 tysięcy kobiet w Polsce, wymaga nie tylko realnej dyskusji ale przede wszystkim realnych rozwiązań leżących na sercu każdemu, kto ma w sobie choć odrobinę empatii. Dlaczego więc nie ma skutecznego programu edukacji? Dlaczego organizacje udzielające pomocy ofiarom nie otrzymują dofinansowania na swoją działalność? Dlaczego wyroki sądowe dla sprawców gwałtów i sprawców przemocy zapadają w zawieszeniu lub są śmiesznie niskie? Dlaczego prezydent naszego kraju nawołuje do nie stosowania Konwencji antyprzemocowej? Jaki jest w tym cel? Jaki cel ma nasze państwo chroniąc sprawców, a nie ofiary?

Systemowa przemoc państwa wobec kobiet ma o wiele szerszy zakres. Kolejne małe kroki pokazują, że Polska coraz bardziej przestaje dbać o sytuację życiową, zdrowie, a czasem nawet życie, ponad połowy społeczeństwa. Przykłady?

Nieściągalność alimentów osiągnęła taki poziom abstrakcji, że trudno ją sobie wyobrazić. Dług alimentacyjny wobec ok. miliona dzieci wynosi obecnie ponad 10 miliardów zł [90% dłużników to mężczyźni – przyp.]. Państwo utrudnia dostęp do antykoncepcji i nie prowadzi masowej, rzetelnej – opartej na nauce – edukacji seksualnej. Państwo ingeruje w prawa reprodukcyjne, ogranicza dostęp do badań prenatalnych, w zasadzie zlikwidowało dostępność procedury zapłodnienia pozaustrojowego in vitro, ograniczyło dostęp do bezpłatnych badań mammograficznych i tych wykrywających raka szyjki macicy, zlikwidowało obowiązywanie standardów okołoporodowych. I tak dalej, i tak dalej.

Wywołamy nie tylko przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości ale wszystkich opcji politycznych. Warto przypomnieć, że od 1989 roku politycy wielokrotnie zmieniali barwy partyjne, ale problemy praw kobiet zawsze były bagatelizowane, a pokusa łatwej władzy poprzez przemoc i jej tolerowanie była nieodparta. Niestety dotyczy to także kobiet polityków.

Dlatego zażądamy od partii politycznych jasnej deklaracji, rzeczowych zapisów w programach działalności, określających ich stanowisko wobec poszanowania praw człowieka kobiet. Będziemy domagać się poważnej debaty publicznej i idących za nią konkretnych działań nas chroniących.

Będziemy także protestować przeciwko językowi pogardy, manipulacji i dyskryminacji, szeroko obecnemu wśród wypowiedzi polskich parlamentarzystów. To także jest przemoc!

Stop przemocy. Stop przemocy wobec kobiet.

Protest kobiet

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wydarzenie na FB: www.facebook.com/events/360188097713197/

Zdjęcie dla prasy i mediów elektronicznych:
(warunkiem bezpłatnej publikacji jest użycie zdjęcia przy artykule dotyczącym Protestu kobiet i podpisanie go copyrightem Protest kobiet)

Zdjęcie z demonstracji Protestu kobiet
Zdjęcie z demonstracji Protestu kobiet "Nie zejdziemy do podziemia" (24.10.2016), fot. Protest kobiet
Zdjęcie z demonstracji Protestu kobiet
Zdjęcie z demonstracji Protestu kobiet "Nie zejdziemy do podziemia" (24.10.2016), fot. Protest kobiet
Protest kobiet na przejściu na skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej i Świetokrzyskiej podczas tzw. czarnego poniedziałku
Protest kobiet na skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej podczas tzw. czarnego poniedziałku (03.10.2016), fot. Protest kobiet