Światła awaryjne. W obronie praw obywatelskich

29 listopada 2016 r. w godz. 20.00-22.00 Protest kobiet zorganizował demonstrację "Światła awaryjne. W obronie praw obywatelskich" w proteście przeciwko nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach. Legalna demonstracja odbywała się po zmroku pod gmachem Sejmu RP, niedaleko Biura przepustek. Frekwencja wyniosła ok. 100 osób.

Podczas Świateł awaryjnych przedstawicielki Protestu kobiet opowiadały o zagrożeniach płynących z zaproponowanych zmian (m.in. hierarchizacji zgromadzeń, promowaniu zgromadzeń cyklicznych czy określonych grup społecznych).

Wypowiadały się także dla mediów obecnych na demonstracji. Dla Polsat News (do programu "Nowy dzień" z 29.11.2016), Katarzyna Skalska z Protestu kobiet mówiła: "Jest to akcja ostrzegawcza. Już sama nazwa "Światła awaryjne" mówi o tym, że dzieje się źle, że ostrzegamy, iż jest to ostatni moment na ratowanie naszych praw obywatelskich, a tym prawem, o którym w tej chwili mówimy jest prawo do publicznych zgromadzeń. Sejm dzisiaj zaczął pracę nad zmianą ustawy o zgromadzeniach publicznych i w ten sposób może nas - obywateli RP - zablokować, tak, że nie będziemy mogli legalnie protestować. Jest duża szansa, że jeżeli wprowadzą te zmiany - Polacy nie będą mogli legalnie wychodzić na ulice".

"Apelujemy do mediów ogólnopolskich, również regionalnych, bo jutro odbywają się także protesty, tutaj [w Warszawie] i w Krakowie, z prośbą o nagłaśnianie tej sprawy, ponieważ naprawdę zostaniemy po prostu pozbawieni wolności słowa, bo to do tego się sprowadza. Zakaz zgromadzeń obywatelskich sprowadza się do ograniczenia wolności słowa" - dodała Ewa Borguńska, uczestniczka pikiety Protestu kobiet.

Druga część demonstracji była rodzajem hyde parku, w którym mogli się wypowiadać uczestnicy demonstracji. Wypowiadali się m.in. przedstawiciele stowarzyszenia Obywatele Solidarnie w Akcji.

Zapalenie własnych świateł (latarek, świeczek, mieczy świetlnych) przez manifestujących miało być symbolicznym ostrzeżeniem dla rządu i Sejmu, aby nie wprowadzały zmian godzących w jeden z najważniejszych przywilejów obywatelskich, jakim jest wolność zgromadzeń i swoboda demonstrowania własnych poglądów. Zmiana Prawa do zgromadzeń w zaproponowanym kształcie może także prowadzić do ograniczenia wolności słowa - fundamentu państwa demokratycznego, obok wolnych i regularnie przeprowadzanych wyborów czy rządów prawa niedyskryminujących żadnych grup obywateli.