Finansowanie społecznościowe

W październiku 2016 r. Protest kobiet rozpoczął internetową zbiórkę pieniędzy na swoją działalność. Wsparcie poprzez mikrofinansowanie społecznościowe ma pomóc w tworzeniu materiałów edukacyjnych i promocyjnych potrzebnych do akcji ulicznych. Liczy się każda wpłata. Wszystkie zgromadzone fundusze zostaną wykorzystane na działalność na rzecz praw kobiet i praw człowieka w Polsce. Wpłat można dokonywać pod adresem: http://www.zrzutka.pl/protestkobiet

Ogłoszenie o zrzutce:

Od 1 kwietnia 2016 r. działamy wyłącznie za własne pieniądze. Uszczuplamy nasze budżety domowe, ale jest to konieczność wyższej wagi. Od sierpnia wydatki Protestu kobiet stały się pokaźniejsze, bo drukujemy ulotki, plakaty, flagi. To, co można, robimy własnymi siłami. Ale z braku czasu po prostu nie wszystko się da. Rzeczywistość pędzi w tempie szybszym, niż napisanie choćby jednego tekstu, który na dodatek po godzinie okazuje się niemal nieaktualny.

Wesprzyj finansowo działalność inicjatywy społecznej Protest kobiet.

Jesteśmy zwykłymi kobietami, które nigdy wcześniej nie działały w organizacjach zajmującymi się prawami kobiet czy prawami człowieka. Nie jesteśmy związane z żadną partią polityczną. Protest kobiet prowadzi przede wszystkim akcje edukacyjne i wspiera nimi wielu organizatorów manifestacji w obronie praw kobiet w Polsce. Inicjujemy zmianę.

Dlaczego zbieramy pieniądze?

Tworzymy ulotki edukacyjne i informacyjne, prowadzimy własne akcje budujące wspólnotę wśród pań (m.in. Koronkowa rewolucja, Czarne łzy. W obronie praw kobiet, Listy od polskich kobiet). Chcemy kontynuować tę działalność. Chciałybyśmy sobie zwrócić chociaż 1/3 kosztów, np. za megafon, produkcję znaczków czy druk 10 tys. ulotek. Ale tak naprawdę już pogodziłyśmy się z tą inwestycją, więc zbieramy na przyszłość. Na kolejne ulotki, na możliwość wydrukowania nie dwóch a stu plakatów czy zapłacenie chociaż z 50 zł komuś, kto je rozlepi. Kupić toner i papier do druku. Zamówić baner jeden z drugim. Móc zapłacić za podróż ludziom lub jednemu człowiekowi, który pojedzie zrobić lub uczestniczyć w jakiejś akcji w innym mieście, miasteczku lub wsi. Móc kupić pudło na listy i opinie zbierane podczas demonstracji, bo poprzednie rozmokło podczas ostatnich deszczów (ale listy do Parlamentu Europejskiego udało się nam przekazać). A może nawet wykupić w ogólnopolskich portalach jakąś reklamę. Bez tego za chwilę media przestaną się nami - kobietami - interesować. A spraw, o jakich należy mówić, i jakie należy zmienić w naszym kraju, jest mnóstwo.

Chciałybyśmy też wyprodukować nasze znaczki, których limitowana (z konieczności) seria cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Chcemy nie szczypać się z przesyłkami kurierskimi czy kampaniami pocztowymi. Jeśli mamy pomysł na gadżet, chciałybyśmy móc określić budżet, a nie pytać każdą z nas czy się dorzuci - to jest bardzo krępujące, zwłaszcza dla osób, które dają siebie, swoje umiejętności i prace, a dorzucić się nie mogą.

Staramy się informować o wielu inicjatywach i wydarzeniach lokalnych. To dla nas bardzo ważne, mimo że jesteśmy w Warszawie, od lat działamy w swoich branżach na rzecz decentralizacji różnych aspektów działalności społecznych, biznesowych, kulturalnych czy naukowych w Polsce.

Dlaczego chcemy zebrać taką kwotę?

15 tysięcy zł to dużo? Według naszych szacunków nie, bo nasza działalność jest przewidziana długofalowo. Nie zadowolimy się rezygnacją władz z wprowadzenia barbarzyńskiego prawa antyaborcyjnego. Spraw do naprawienia jest znacznie więcej (brak edukacji seksualnej, brak dostępności antykoncepcji, nieściąganie alimentów, niekaranie gwałcicieli, nieodpowiednia opieka medyczna, nierefundowanie in vitro, itd.).

Dlaczego zwracamy się do Was o pomoc? Bo same nie dajemy już rady, a głęboko wierzymy, że to, co robimy ma sens. Że możemy poprawić najbliższy świat wokół obywateli naszego państwa. Że możemy oddziaływać na osoby decydujące o dalszych losach Polaków. To nie jest gołosłowne. Widzimy wiele zmian, które zainicjowałyśmy, choć nie pchamy się na plakaty i mównice. To np. używanie polskich flag podczas manifestacji kobiecych, flag z jakimi mamy prawo stać, a które były do tej pory zarezerwowane głównie dla narodowców. To mówienie o prawach kobiet w kontekście praw człowieka - do tego także się przyczyniłyśmy. To także lansowanie symboli i haseł nie szokujących, a uniwersalnych. Nie popieramy symboliki naznaczonej wizerunkami macic, choć rozumiemy taką potrzebę, wykrzyczenia w najbardziej ostry sposób swojego sprzeciwu. Ale każdy ma wolny wybór retoryki. My wolimy szokować celnymi ciosami merytorycznymi, niż szokiem wizualnym. Ponadto, okazało się, że nasze stanowiska informacyjne podczas demonstracji pełnią bardzo ważną rolę - są punktem, w którym każdy może swobodnie wyrazić swój pogląd (Listy od polskich kobiet, listy od polskich mężczyzn), porozmawiać dzieląc się swoimi myślami z całkiem obcymi osobami, spotkać starych znajomych, z którymi od lat nie było kontaktu, wziąć materiały różnych organizacji i ruchów, zgłosić swoją chęć współpracy. Te spotkania są inspiracją do dalszych działań.

Co robimy oprócz uczestniczenia w akcjach ulicznych?

Prowadzimy stronę edukacyjno-informacyjną www.protestkobiet.pl. Na Facebooku mamy swój profil www.facebook.com/protestkobiet. Prowadzimy też długofalową akcję Czarne łzy www.facebook.com/events/887368238062472/. Promujemy akcje w obronie praw kobiet w całym kraju. Informujemy media o najważniejszych wydarzeniach.

Protest kobiet powstał 1 kwietnia 2016 roku. Od razu postawiłyśmy na edukację, jednak udział i współorganizacja lub organizacja wydarzeń jest dla nas równie ważna. Kilka z nas było współorganizatorkami "Marszu godności - Protestu kobiet. Prawa człowieka prawami kobiet", który przeszedł ulicami Warszawy 18 czerwca. Współpracowałyśmy przy organizacji debaty ulicznej na temat praw kobiet "Prawem czy wieszakiem?" pod Pałacem Prezydenckim. Uczestniczymy w wielu protestach ulicznych. Po Marszu godności zorganizowałyśmy Piknik organizacji pozarządowych; w trakcie manifestacji 18 września i 1 października zorganizowałyśmy stanowiska informacyjne dla organizacji i inicjatyw działających na rzecz kobiet. Pomagałyśmy w zbiórce publicznej na rzecz działalności Centrum Praw Kobiet, organizacji, która od ponad 20 lat pomaga kobietom i dzieciom, ofiarom przemocy, a która po raz pierwszy nie dostała rządowej dotacji. Zebrałyśmy blisko 100 listów od polskich kobiet, które przekazałyśmy do Parlamentu Europejskiego przed debatą o sytuacji kobiet w Polsce. Przeprowadziłyśmy własną kampanię edukacyjną i uczestniczyłyśmy w wielu wydarzeniach podczas "czarnego poniedziałku" w kilku miastach.

Tak, wiemy, że ten opis jest długi, ale chciałyśmy się przedstawić jak najpełniej. A tak naprawdę udało się w nim pokazać nasze działania może w 10 proc.

Trzeba działać!

Przyłączcie się do Protestu kobiet. Wesprzyjcie nas. Nam nie zależy na pierwszych okładkach stron gazet. My działamy dla sprawy.

W imieniu Protestu kobiet
Ewa Borguńska

Piszcie do nas na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wpłaty na stronie: http://www.zrzutka.pl/protestkobiet

Dziękujemy za każdą wpłatę.