Wsparcie - Wolne media

W dniach 16-20 grudnia 2016 r. Protest kobiet wsparł serię protestów - dziennikarzy, obywateli i parlamentarzystów - w obronie wolnych mediów. Protesty rozpoczęły się od zapowiedzi ograniczenia swobody dostępu dziennikarzy do polityków w Sejmie (dziennikarze mieli m.in. otrzymać zakaz przebywania w kuluarach sejmowych, a rozmowy z politykami miały się odbywać jedynie w centrum prasowym znajdującym się w innym budynku niż sala plenarna). Dziennikarze kilkudziesięciu redakcji prasowych, radiowych i telewizyjnych zorganizowali solidarnie protest polegający na tym, że 16 grudnia na łamach gazet oraz na antenach nie pojawiały się materiały poświęcone polityce.

W obronie wolności mediów stanęli także posłowie opozycji - podczas 33. posiedzenia plenarnego i dyskusji o budżecie państwa, który miał być tego dnia głosowany, wielu posłów opozycji kończyło swoje wystąpienia zdaniem "A dziennikarze powinni pozostać w Sejmie". Kiedy więc poseł PO Michał Szczerba wyszedł na mównicę z kartką z napisem "Wolne media w Sejmie" Marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS) uznał jego wystąpienie (mające być zapytaniem do budżetu państwa) za uniemożliwiające prowadzenie posiedzenia i wykluczył go z obrad, odbierając mu tym samym możliwość głosowania nad budżetem. Posłowie opozycji nie zgadzając się z tą decyzją zablokowali mównicę sejmową krzycząc m.in. "wolne media" i "przywróć posła".

Po wielu godzinach przerwy PiS przeniósł posiedzenie do Sali kolumnowej, do której nie wpuszczono dziennikarzy. Tu odbyło się blokowe głosowanie nad wszystkimi zgłoszonymi poprawkami do budżetu państwa (wszystkie poprawki zostały odrzucone), w Sali kolumnowej posłowie opozycji nie mogli zadawać pytań ani zgłaszać wniosków formalnych (dziesięciokrotnie próbowano zgłosić wniosek o stwierdzenie kworum). Część posłów zgłosiło mediom, że nie mogło w ogóle dostać się do Sali kolumnowej, upubliczniło także nagrania z podpisywania listy obecności przez kilku posłów PiS już po zakończeniu obrad. W warunkach uniemożliwiających mediom pełne monitorowanie posiedzenia przegłosowano budżet państwa.

Równolegle pod Sejmem rozpoczęła się obywatelska demonstracja w obronie wolności mediów, której efektem było m.in. zablokowanie przez ludzi wszystkich dróg wyjazdowych z Sejmu.

Konflikt parlamentarny doprowadził m.in. do wyproszenia nad ranem z Sejmu dziennikarzy oraz do wydania im zakazu wstępu do Sejmu. Zawieszenie wejściówek doprowadziło do wybuchu protestów obywatelskich w wielu miastach w Polsce, m.in. w Krakowie czy we Wrocławiu. Po dwóch spotkaniach Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego (PiS) z dziennikarzami "anulowano" broszurę z nowymi zasadami pracy przedstawicieli mediów w Sejmie i 20 grudnia dziennikarze ponownie zostali wpuszczeni do parlamentu, jednak nie umożliwiono im dostępu ani do Sali kolumnowej, ani do Sali plenarnej, gdzie posłowie PO i .Nowoczesnej kontynuowali blokowanie mównicy sejmowej (posłowie PSL zakończyli protest, z chwilą ponownego wpuszczenia mediów do parlamentu). Marszałek Senatu zapowiedział przedstawienie mediom nowych zasad pracy w parlamencie do 6 stycznia 2017 roku.

Protest kobiet wspierał swoją obecnością demonstrację pod Sejmem w obronie wolności mediów w dniach 16-20 grudnia 2016 r. Prowadził także relacje medialne, w tym jedną trwającą na żywo przez ponad 13 godzin. Część relacji było realizowanych w nocy, tak, aby obywatele mieli możliwość swobodnego dostępu do bieżących informacji o przebiegu wydarzeń pod polskim parlamentem.