DEMONstracja: Powtórka z HISTORII

co: DEMONstracja: Powtórka z HISTORII
gdzie: Brama Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, Warszawa
kiedy: 8 marca 2018 r., godz. 10.30
organizator: Protest kobiet
wydarzenie: www.facebook.com/events/183043625632577/
dodatkowe informacje: Wydarzenie Protestu kobiet organizowane jest w ramach wsparcia Międzynarodowego Strajku Kobiet.

1918
(100-lecie niepodległości Polski i 100-lecie praw wyborczych kobiet)

Po latach walki i zaborów, odzyskanie przez Polskę wolności było równoznaczne z równym uczestnictwem kobiet w pełni życia publicznego kraju, tak jak równa była ich walka o
niepodległość. Dziś nikt nie mówi o odebraniu kobietom praw wyborczych, bo jesteśmy licznym oraz wpływowym elektoratem, ale systematycznie odmawia nam się prawa do osobistych wyborów i kształtowania swojego życia wedle własnego wyboru.

Jednym ze sposobów na zatrzymanie tych tendencji jest aktywny udział mądrych kobiet we władzach lokalnych. To one oddziałują na edukację, służbę zdrowia, pomoc społeczną, kulturę czy sport. Dlatego 100 lat po uzyskaniu przez kobiety praw wyborczych powinny one z nich skorzystać podczas wyborów samorządowych 2018.

1968
(50-lecie strajków studenckich i antysemickiego Marca’68)

Studenci swój bunt przeciw cenzurze rozpoczęli w styczniu, po zdjęciu przedstawienia „Dziady” z repertuaru Teatru Narodowego. Jednocześnie na polecenie ZSRR wśród klasy robotniczej rozbudzane były nastroje antysemickie oraz antyinteligenckie. Władza potrzebowała wroga, tym razem wewnętrznego. I budowała go za pomocą indoktrynacji, propagandy, zastraszania. Skończyło się to przymusową emigracją ok. 15-20 tysięcy Polek i Polaków żydowskiego pochodzenia, represjami wobec studentów i inteligencji. Areszty, więzienia, wilcze bilety, brak zatrudnienia, powołania do
wojska. Przy gromkim poklasku „klasy robotniczej” stojącej murem
za partią.

2018

To nie jest moment. To jest efekt procesu. Efekt braku empatii, braku edukacji, zaniedbania jako mniej ważnych wielu sfer życia społecznego. Efekt podporządkowania władz państwowych wydawałoby się wolnej od 1989 r. Polski jednemu światopoglądowi.

Rok 2018 jest budowany na konfrontacji, na wskazywaniu wrogów. Wrogiem staje się każdy, kto ma inne zdanie niż obecnie rządząca partia. Część społeczeństwa stoi za nią murem. To już nie jest konkretna „klasa”, bo tych już nie ma. To są ludzie, którzy uwierzyli, że zło jest tam gdzie wskazuje palcem partia.

Ta partia wprowadza liczne zmiany, zwłaszcza w ustroju państwa, choć nie tylko.

Jednak żadnej z tych zmian nie potrafi przeprowadzić zgodnie z prawem. Każdą wprowadza gwałtem. Zaczęła od Trybunału Konstytucyjnego, bo ten mógłby ten gwałt zatrzymać. Przez dwa i pół roku gwałtem m.in. przerobiła media publiczne na tubę propagandową, zmieniła szkolnictwo powszechne w narzędzie indoktrynacji, ograniczyła prawo do zgromadzeń, wyrzyna całe połacie lasów, puszcz i dzikiej zwierzyny, ogranicza prawo do własności, wprowadziła powszechną inwigilację przez służby poza wszelką kontrolą cywilną w tym sądową, uzależniła system sądownictwa od władzy wykonawczej, rozbraja i paraliżuje armię, jednocześnie przyzwala na rozwój i parady organizacji neofaszystowskich, wyprowadza nas z międzynarodowych sojuszy, w końcu odbiera kobietom prawo do bezpieczeństwa, do rzetelnej opieki zdrowotnej, do wyboru. Wykorzystuje kult religijny do potrzeb partyjnych, a tą potrzebą jest władza absolutna. Stosuje płatną protekcję w instytucjach kościelnych. Stosuje propagandę, indoktrynację i zastraszanie.

Ile lat potrzeba, ile i jakich dowodów trzeba, żebyśmy zrozumieli, że już nie wystarczy bronić, a walczyć o odzyskanie praw, prawa do godności, do wyboru, do wolności słowa?

Doraźne korzyści i chęć świętego spokoju przysłaniają nam skutki długofalowe. A te nastąpią, bo tego uczy historia. Już następują.

Zamiast podnosić nas z kolan partia PiS wciska nas w brunatną, wyizolowaną ze świata kałużę błota. Najwyższa pora, żeby Polka była mądra przed szkodą. I to m.in. nasza rola, kobiet, bo więcej wiemy i jesteśmy wszędzie.