Pytania do rządu (nr 1-15) - 23 strony odpowiedzi KPRM i wstępna reakcja na to pismo od Protestu kobiet

Pytania do rządu (nr 1-15) - Ogłoszenie listu do rządu oraz przekazanie wymownych prezentów dla P. Beaty Szydło, fot. Protest kobiet
Pytania do rządu (nr 1-15) - Ogłoszenie listu do rządu oraz przekazanie wymownych prezentów dla P. Beaty Szydło, fot. Protest kobiet

Protest kobiet otrzymał od Kancelarii Premiera Rady Ministrów odpowiedź na swój list (zawierający pytania do rządu od nr 1 do 15). Po trzech miesiącach oczekiwania Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania, Adam Lipiński, przysłał stanowisko rządu zawierające 23 strony wyjaśnień. Na pismo KPRM z 21 czerwca 2017 r. Protest kobiet złożył swoją wstępną odpowiedź 10 lipca 2017 r. (odpowiedź została publicznie ogłoszona 8 lipca pod Pałacem Prezydenckim). Prezentujemy przebieg dotychczasowej korespondencji na temat pytań do rządu (nr 1-15).

1. List Protestu kobiet z dn. 8 marca 2017 r. złożony w KPRM

Warszawa, 8 marca 2017 r.

Od:
Protest kobiet

Do:
W. Pani
Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów
Al. Ujazdowskie 1/3,
00-583 Warszawa

Szanowna Pani,
z okazji święta Międzynarodowego Dnia Kobiet pozwalamy sobie złożyć Pani życzenia dobrego zdrowia oraz samopoczucia, powodzenia w pracy zawodowej na rzecz polskiego społeczeństwa oraz osobistej satysfakcji z realizacji swoich planów prywatnych i służbowych. W załączeniu przesyłamy upominek, który nie jest okazjonalnym prezentem, ale prezentem przemyślanym, mającym silną wymowę społeczną, polityczną i… życiową.

Szanowna Pani,
sytuacji kobiet żyjących w Polsce, tak jak całego społeczeństwa, nie da się ocenić jednopłaszczyznowo. Żyją w różnych środowiskach, pracują w niemal wszystkich branżach, często wiele swojej aktywności poświęcają działaniom w organizacjach pozarządowych. Ale bez względu na swój zawód (uprawiany lub nie) wciąż mają na swoich barkach większość obowiązków domowych, nie wspominając już o dodatkowym trudzie ciąży i porodu. Także ich sytuacja majątkowa jest mocno zróżnicowana, od majętnych po bardzo biedne. Bez względu jednak na dowolne czynniki, jakich by nie rozpatrywać, każda z nich i wszystkie razem mają równe prawa. Nie tylko wobec siebie wzajemnie, ale także w porównaniu z mężczyznami. Jesteśmy po prostu ludźmi.

Czym jest upominek, który Pani przekazujemy?

W pierwszej kolejności są to metaforyczne „dowody” na to, że prawo antyprzemocowe w Polsce nie działa (wbrew temu, co powiedział niedawno prezydent Andrzej Duda, podsumowując w dodatku, aby tzw. Konwencji antyprzemocowej „przede wszystkim nie stosować”). Wspomniana Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej przywołuje podstawowe zasady międzynarodowego prawa humanitarnego i gwarantuje w państwach ją ratyfikujących wszystkim kobietom podstawową ochronę w zakresie równouprawnienia, godności ludzkiej i praw człowieka. Mamy nadzieję, że plany jej wypowiedzenia zostały bezpowrotnie pogrzebane, a jej zalecenia zaczną być wdrażane.

W drugiej kolejności – owe okaleczone lalki i inne maskotki symbolizujące dzieci, do których rodzenia większość parlamentarna usiłuje nakłonić kobiety – są śladem społecznego protestu wobec tej wyjątkowo haniebnej ustawy. Zostały w spontanicznym zrywie przyniesione 6 listopada 2016 r. pod Pałac Prezydencki, gdy już tylko jeden podpis dzielił to barbarzyńskie prawo od wejścia w życie. Ustawy, która wg nas nie ma innego zadania jak tylko doprowadzić do niewyobrażalnego cierpienia i traumy za 4 tysiące złotych (pod warunkiem, że to cierpienie urodzi się żywe). Nie będziemy dalej komentować tego antyhumanitarnego pomysłu handlu cierpieniem.

Liczymy jednak na to, że przejrzy Pani na oczy, że spróbuje Pani wyobrazić sobie życie kobiet, nie tylko to idealnie szlachetne, to wymyślone czy oczekiwane, ale także to realne, w którym trzeba mierzyć się z dniem codziennym. W którym kobiety (i mężczyźni, w ogóle każdy człowiek) zawsze powinien mieć prawo wolnego wyboru. Nie każdy z takiego prawa musi skorzystać – bo wybór zależy od wyznawanych wartości, uwarunkowań i osobistych decyzji, ale każdy powinien mieć możliwość podjęcia wyboru. Na tym przecież opiera się idea wolności.

Przy okazji tego listu chcemy przypomnieć słowa Jarosława Kaczyńskiego, który na Kongresie Kobiet Prawicy (2011) powiedział, że „pierwszą sprawą, którą z całą pewnością trzeba załatwić, to jest sprawa ochrony godności kobiety. Nie jest z tym ciągle w naszym kraju dobrze”. Niech będą one dla Pani impulsem do działań.

Szanowna Pani,
nie wiemy na jakich obszarach życia społecznego skupia się Pani uwaga. Niestety odnosimy wrażenie, że nie jest to codzienny dobrostan polskich kobiet (większości społeczeństwa – przyp.), a już absolutnie nie ich zdrowie, a w pewnych przypadkach nawet życie. Działania Pani rządu silnie wskazują na to, że jego celem jest realizowane poprzez małe, często pozaustawowe kroki, ubezwłasnowolnienie i upodlenie kobiet.

Gdyby zechciała nam Pani wytłumaczyć czemu innemu służyć mają bowiem regulacje prawne, które wymienimy poniżej, byłybyśmy zobowiązane. Być może rządowi przyświeca jakaś wyższa idea, dzięki której po wprowadzeniu tych zmian, życie kobiet się poprawi, dojdzie do prawdziwego równouprawnienia i nie deptana będzie ani wolna wola, ani godność kobiet. Trudno nam jest ją jednak odkryć posługując się jedynie logiką, doświadczeniem, analizą danych statystycznych i wiedzą naukową.

1.    Czemu ma służyć projekt wycofania obowiązku procedur okołoporodowych ze szpitali?
2.    Czemu ma służyć rezygnacja państwa z systemowego finansowania przesiewowych badań profilaktycznych, mających na celu wczesne wykrywanie raka szyjki macicy i piersi?
3.    Czemu ma służyć ograniczenie dostępności antykoncepcyjnych pigułek „dzień po”? Jednocześnie, w trosce o naszych mężczyzn, chciałybyśmy wiedzieć dlaczego środki typu viagra są dostępne bez recepty, mimo że udowodniono naukowo wiele niebezpiecznych skutków ubocznych i ich stosowanie powinno się odbywać pod ścisłą kontrolą lekarską?
4.    Czemu ma służyć rozważana delegalizacja hormonalnych środków antykoncepcyjnych, które w wielu przypadkach są po prostu lekami w zakresie ginekologii?
5.    Czemu ma służyć brak finansowania profesjonalnych organizacji, od lat wspierających lub udzielających pomocy ofiarom przemocy (w tym przemocy domowej)?
6.    Jaki ma cel wykluczenie z programu 500+ samotnych matek z jednym dzieckiem?
7.    Czemu naprawdę ma służyć uchwalona ostatnio reforma edukacji, oprócz tego żeby było tak, jak Państwo chcą? Jakie realne korzyści edukacyjne zostaną osiągnięte?
8.    Jakie społeczeństwo chcecie stworzyć wzmacniając indoktrynację  światopoglądową, serwowaną uczniom podczas pozbawionych jakiejkolwiek kontroli dydaktycznej lekcji religii w publicznej szkole, zamiast realnej nauki o biologii człowieka, jego seksualności, roli hormonów i wszystkich konsekwencjach współżycia, z chorobami wenerycznymi na czele?
9.    Jakie zamierza Pani, i Pani rząd, podjąć kroki, aby przepisy obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 roku nie były bezkarnie łamane przez lekarzy w całym kraju?
10.    Jaka logika przyświeca wycofaniu się państwa polskiego ze wspierania przyrostu naturalnego przy wykorzystaniu procedur in vitro?
11.    Jak długo jeszcze będzie trwać doprowadzenie do zagwarantowania osobom samotnie wychowującym dzieci otrzymywania przez nie zasądzonych alimentów?
12.    Jakie rozwiązania proponuje Pani rząd w kwestii zabezpieczenia emerytalnego kobiet, ale także mężczyzn, którzy są zmuszeni do ograniczenia pracy zawodowej (np. z powodu konieczności opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi czy rodzicami lub po prostu nad licznym potomstwem)? Jak planują Państwo rozwiązać problem braku odprowadzania składek emerytalnych, do którego przyczynia się program 500+? Nie negujemy walorów programu, ale chcemy wiedzieć co nas – Polki i Polaków – czeka, gdy te pieniądze się skończą, a zostaniemy bez pracy, bez widoków na pracę i bez własnej emerytury.   
13.    Jak długo jeszcze ofiary gwałtów i przemocy domowej będą narażone na urągające godności zachowania funkcjonariuszy państwa? Czy wie Pani, że każdego roku w wyniku przemocy, właśnie we własnym domu, traci życie ok. 500 kobiet?

Mamy także wiele pytań bardziej ogólnych, np.:
14.    Jaki rzeczywisty cel mają działania ministra środowiska, który doprowadza właśnie na naszych oczach do trwałej degradacji środowiska naturalnego? Człowiek nie żyje w oderwaniu od przyrody i podlega wpływowi przemian, zarówno pozytywnych jak destrukcyjnych. Środowisko naturalne oddziałuje na stan zdrowia całego społeczeństwa, a my, kobiety, mamy szczególnie uwrażliwioną wyobraźnię nakierowaną na zdrowie nasze, naszych bliskich, a zwłaszcza dzieci. Dlatego dziwimy się, że Pani, kobieta, pozwala na te hece ministra i pytamy o rzeczywisty cel, którego być może nie znamy. W kampanii wyborczej mówiła Pani, że Polska jest w ruinie. Obawiamy się, że rządy Pani ministrów zostawią po sobie pustynię.
15.    Jaki przyświeca cel przerobieniu mediów, jakoś tam jednak publicznych, w media partyjne – to oczywiście wiemy. Zastanawiamy się tylko, ile pokoleń polityków będzie musiało dochodzić do tego, że media publiczne są w obecnych czasach największą wartością społeczną? Jak długo jakaś partia będzie musiała dochodzić do tego, że dobro całego, zróżnicowanego  społeczeństwa jest wartością wyższą niż jej interesy? Chciałybyśmy jednak poznać odpowiedź na pytanie, jak długo będzie Pani tolerować bezpardonowe obrażanie kobiet w „mediach narodowych”, którego nierzadko dopuszczają się politycy koalicji rządzącej?

Krótko mówiąc, prosimy o jasną odpowiedź jakie są realne interesy i cele Pani partii wobec kobiet? Nie te zapisane w programie, tylko realne. Są wśród nas kobiety głosujące na PiS, które także chciałyby uzyskać odpowiedź na wiele z wyżej zadanych pytań, bo mają wątpliwości czy „dobra zmiana” miała polegać np. na likwidacji standardów okołoporodowych.
Wzywamy do podjęcia rzeczowej debaty społecznej i politycznej na temat sytuacji kobiet w Polsce, która prowadzić będzie do wprowadzenia rozwiązań systemowych, mających na celu poprawę tej sytuacji. Jeśli Sejm nie wykazuje takiej woli, to niech Pani rząd wyręczy w tym posłów.

Życzymy Pani, aby dojrzała Pani do potrzeby uzgadniania poczynań Pani rządu w sprawach dotyczących kobiet ze środowiskami kobiecymi. My jesteśmy do tego gotowe. Mamy dość meblowania nam życia i decydowania o jego najintymniejszych sferach przez panów, których gros przyziemnych problemów nigdy nie dotknęły i nie dotkną.

Na koniec dodajemy jeszcze jedno bardzo ważne życzenie, aby mogła Pani na koniec swojej kadencji spojrzeć nam prosto w oczy i bez żadnych wyrzutów sumienia powiedzieć „zrobiłam wszystko, co było możliwe dla kobiet, same widziałyście”. A my wtedy powiemy, że rzeczywiście, była Pani premierem wszystkich Polek i Polaków.

Z poważaniem
Protest kobiet

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Adres korespondencyjny zostanie podany po pierwszym kontakcie ze strony KPRM.

Pytania do rządu (nr 1-15) - Publiczne odczytanie listu do rządu (8 marca 2017 r.), fot. Katarzyna Pierzchała dla Protest kobiet
Pytania do rządu (nr 1-15) - Publiczne odczytanie listu do rządu (8 marca 2017 r.), fot. Katarzyna Pierzchała dla Protest kobiet

2. Odpowiedź KPRM z dn. 21 czerwca 2017 r.  na list Protestu kobiet, zawierający pytania nr 1-15, złożony 8 marca 2017 r.

Warszawa, 21 czerwca 2017 r.

Od:
KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW
SEKRETARZ STANU PEŁNOMOCNIK RZĄDU DO SPRAW RÓWNEGO TRAKTOWANIA
Adam Lipiński

Do:
Protest kobiet
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

DOB.RT.4452.3.2017.BS   

Szanowne Panie,
w nawiązaniu do Pań korespondencji skierowanej na ręce Pani Premier Beaty Szydło, a następnie przekazanej do Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania we współpracy z właściwymi ministrami przekazuję odpowiedzi na zadane w piśmie pytania.

Na wstępie, w odniesieniu do planów wypowiedzenia przez Rząd Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej pragnę poinformować, że po przeprowadzonej analizie i dyskusji Rząd postanowił nie wypowiadać Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy domowej.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest w Polsce stosowana i wykonywana. Podejmowane, przez instytucje na wszystkich szczeblach administracji, działania w większości realizowane są w ramach już istniejącego w Polsce systemu zwalczania i zapobiegania przemocy.

1. Czemu ma służyć projekt wycofania obowiązku procedur okołoporodowych ze szpitali?
W związku z nowelizacją art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1638, z późn. zm.), fakultatywne upoważnienie do określania standardów postępowania medycznego zostało również zastąpione fakultatywnym upoważnieniem do określania standardów organizacyjnych opieki. Wprowadzona zmiana ma na celu uporządkowanie kwestii dotyczących wydawania standardów, wytycznych i zaleceń dotyczących postępowania w zakresie organizacji opieki zdrowotnej w przedmiotowym zakresie oraz diagnostyki i leczenia.

Dotychczasowe rozporządzenie zachowuje moc do dnia 31 grudnia 2018 r., w związku z powyższym zostały podjęte działania, mające na celu wydanie nowego rozporządzenia w sprawie standardów organizacyjnych w tym zakresie. Minister Zdrowia powołał, w trybie zarządzenia, Zespół do spraw opracowania projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. Do udziału w opracowaniu nowych regulacji, analogicznie jak w czasie tworzenia obowiązujących standardów opieki okołoporodowej, oprócz ekspertów w dziedzinach medycyny zaproszono również podmioty - przedstawicieli strony społecznej, które działają w obszarze praw kobiet i opieki okołoporodowej. Podstawą pracy Zespołu jest aktualnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem (Dz. U. z 2016 r. poz.1132). Zespół zakończy swoją działalność po realizacji zadania, nie później jednak niż do dnia 31 grudnia 2018 r.

2. Czemu ma służyć rezygnacja państwa z systemowego finansowania przesiewowych badań profilaktycznych, mających na celu wczesne wykrywanie raka szyjki macicy i piersi?
Przesiewowe badania cytologiczne i mammograficzne finansowane są w ramach Programu profilaktyki raka szyjki macicy i Programu profilaktyki raka piersi nieprzerwanie od 2006 r. i nie są prowadzone żadne prace mające na celu rezygnację z finansowania ww. badań przesiewowych. Wyżej wymienione programy zdrowotne są realizowane i finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

3. Czemu ma służyć ograniczenie dostępności antykoncepcyjnych pigułek „dzień po"? Jednocześnie, w trosce o naszych mężczyzn, chciałybyśmy wiedzieć dlaczego środki typu viagra są dostępne bez recepty, mimo, że udowodniono naukowo wiele niebezpiecznych skutków ubocznych i ich stosowanie powinno się odbywać pod ścisłą kontrolą lekarską?
4. Czemu ma służyć rozważana delegalizacja hormonalnych środków antykoncepcyjnych, które w wielu przypadkach są po prostu lekami w zakresie ginekologii?
Podjęte dotychczas przez Ministerstwo Zdrowia działania w zakresie doregulowania dostępności produktów leczniczych z grupy ATC G03A - hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa pacjentki. Powyższe wynika z faktu, że przyjęcie przez pacjentkę przedmiotowego produktu leczniczego powinno być poprzedzone wizytą u lekarza ze specjalizacją w zakresie ginekologii, której nieodłącznym elementem jest badanie fizykalne. Ponadto lekarz, który prowadzi dokumentację medyczną pacjentki posiada wiedzę o częstotliwości przepisywania niniejszych produktów leczniczych, a także o wystąpieniu możliwych działań niepożądanych, czy też możliwej interakcji z innymi lekami. Dzięki wprowadzonej regulacji lekarz będzie mógł ocenić, czy zastosowanie leku wpłynie na stan zdrowia pacjentki, zwłaszcza nieletniej.

Ponadto podkreślenia wymaga, że leki hormonalne niewątpliwie należą do grupy leków o silnym działaniu przede wszystkim z uwagi na mechanizm działania, co znajduje odzwierciedlenie w Charakterystyce Produktu Leczniczego ellaOne, gdzie wymieniony jest szereg działań niepożądanych oraz skutków ubocznych.

Art. 4 ust. 4 dyrektywy 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi stanowi: „Niniejsza dyrektywa nie wpływa na stosowanie ustawodawstwa krajowego zabraniającego lub ograniczającego sprzedaż bądź stosowanie produktów leczniczych jako środków antykoncepcyjnych lub poronnych. Państwa Członkowskie przedstawią Komisji dane przepisy ustawodawstwa krajowego".

Powyższy przepis daje więc państwom członkowskim prawo do ustanowienia określonych w nim ograniczeń zarówno w odniesieniu do narodowych pozwoleń na dopuszczenie do obrotu, jak również pozwoleń wydawanych przez Komisję Europejską, co wynika z art. 13 ust. 1 Rozporządzenia (WE) Nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r. ustanawiającego wspólnotowe procedury wydawania pozwoleń dla produktów leczniczych stosowanych u ludzi i do celów weterynaryjnych i nadzoru nad nimi oraz ustanawiające Europejską Agencję Leków w brzmieniu: „Bez uszczerbku dla art. 4 ust. 4 i 5 dyrektywy 2001/83/WE pozwolenie - na wprowadzenie do obrotu wydane zgodnie z niniejszym rozporządzeniem jest ważne na obszarze całej Wspólnoty.

Zgodnie z art. 3 ustawy - Prawo farmaceutyczne organem uprawnionym do wydania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu produktu leczniczego jest Prezes Urzędu Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Zgodnie z przepisami ww. ustawy podmiot odpowiedzialny wskazuje w przedmiotowym wniosku kategorię dostępności produktu leczniczego i jest ona określona w pozwoleniu na dopuszczenie do obrotu. Ponadto rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 14 listopada 2008 r. w sprawie kryteriów zaliczenia produktu leczniczego do poszczególnych kategorii dostępności (Dz. U z 2016 r., poz. 1769), określa przesłanki jakie powinien spełniać produkt leczniczy przypisany do określonych kategorii dostępności, na podstawie których podmiot odpowiedzialny przyporządkowuje kategorię dostępności zgodnie z właściwościami danego produktu leczniczego.

Przedmiotowa regulacja ma na celu ujednolicenie wydawania wszystkich hormonalnych leków antykoncepcyjnych. Zgodnie z projektowanymi przepisami będą one wydawane z przepisu lekarza.

5. Czemu ma służyć brak finansowania profesjonalnych organizacji, od lat wspierających lub udzielających pomocy ofiarom przemocy (w tym przemocy domowej)?
Ministerstwo Sprawiedliwości wykonując postanowienia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 października 2012 r. nr. 2012/29/UE ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw, podejmuje działania poprzez Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Pomoc pokrzywdzonym finansowana ze środków w/w funduszu opiera się na regulacji wskazanej w art. 43 Kodeksu karnego wykonawczego i wydanego na podstawie art. 43 § 19 ustawy, rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 września 2015 r. w sprawie Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, który określa m.in. zasady udzielenia dotacji i świadczenia pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz osobom im najbliższym.

W obecnej XII edycji konkursu maksymalna pula środków przeznaczonych na dotacje wynosiła 16 000 000,00 złotych. Powyższe środki finansowe są przeznaczane na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz osobom im najbliższym. Rozpisanie kolejnych konkursów na powierzenie realizacji zadań ze środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej jest uzależnione od analizy potrzeb osób pokrzywdzonych przestępstwem. W chwili obecnej formy świadczeń obejmują pomoc prawną, psychologiczną, medyczną oraz materialną. Podmioty, z którymi podpisano umowę na realizację zadań ze środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oferują pomoc psychologiczną której  celem jest udzielenie wsparcia osobie pokrzywdzonej przestępstwem oraz prawną, która jest świadczona w znacznej części przez adwokatów i radców prawnych. W zakresie świadczeń materialnych przewidziane jest m.in. finansowanie: kosztów czasowego zakwaterowania lub udzielenia schronienia, dopłat do bieżących zobowiązań czynszowych i opłat za media, bonów żywnościowych oraz towarowych.

W toku przeprowadzonego postępowania konkursowego wyłoniono podmioty świadczące pomoc pokrzywdzonym w oparciu o środki finansowe pochodzące z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, których oferty w ocenie komisji konkursowej i Dysponenta gwarantowały najlepsze wykonanie powierzonego zadania. Procedura konkursowa obejmowała ocenę oferty przygotowanej przez podmiot wnioskujący o uzyskanie dotacji.

W wyniku procedury konkursowej wybrano łącznie 30 podmiotów świadczących pomoc pokrzywdzonym w oparciu o środki finansowe pochodzące z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ich pełna lista oraz podstawowe dane dotyczące oferowanej pomocy są dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości celem umożliwienia pokrzywdzonym wyboru najdogodniejszego miejsca otrzymania pomocy.

Natomiast w wyniku przeprowadzonej procedury konkursowej utworzono 77 ośrodków pomocy pokrzywdzonym zarówno na terenie dużych aglomeracji, tj. Warszawa, Łódź czy Kraków, ale także w mniejszych miastach, w których dostęp do usług prawnych lub medycznych jest trudniejszy. Ośrodki pomocy pokrzywdzonym zostały utworzone w 68 miastach.

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje dalszy rozwój sieci pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem oraz członków ich rodzin. Z uwagi na dostrzegane zapotrzebowanie w zakresie wykorzystania środków pochodzących z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, niezależnie od kontynuowania dotychczasowych działań, są przewidywane nowe programy skierowane także do sędziów, prokuratorów oraz funkcjonariuszy policji mające postać szkoleń w celu podniesienia kompetencji miękkich m.in. w zakresie psychologii, empatii czy mediacyjnych form rozwiązywania konfliktów. Celem powyższych projektów jest zapewnienie najwyższego stopnia profesjonalizmu przy wykonywaniu czynności służbowych z udziałem osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Wachlarz sposobów udzielanej pomocy przyczynia się w ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości do tworzenia skutecznego i szerokiego systemu ochrony praw człowieka, w szczególności wszystkich pokrzywdzonych przestępstwem, w tym w również kobiet oraz dzieci.

Podkreślenia wymaga fakt, że ośrodki pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem są prowadzone przez profesjonalne podmioty posiadające niezbędne doświadczenie w świadczeniu pomocy osobom jej potrzebującym.

6. Jaki ma cel wykluczenie z Programu 500+ samotnych matek z jednym dzieckiem?
Ustawa z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2016 r., poz. 195, z późn. zm.) wprowadziła do systemu prawnego nowy rodzaj świadczenia - świadczenie wychowawcze.

Ww. ustawa wprowadza jednoznaczne i równe dla wszystkich zasady nabycia prawa do świadczenia wychowawczego.

Świadczenie wychowawcze przysługuje na dzieci w wieku do ukończenia przez nie 18 roku życia. Świadczenie wychowawcze przysługuje na pierwsze dziecko, definiowane jako jedyne lub najstarsze dziecko w rodzinie w wieku do ukończenia 18 roku życia, jeżeli przeciętny, miesięczny dochód rodziny w przeliczeniu na osobę, nie przekracza kwoty 800 zł lub 1200 zł jeżeli członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne.

Dla rodzin niezamożnych, wprowadzono, poprzez kryterium dochodowe, możliwość otrzymania świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko. Nieuprawnione jest zatem twierdzenie, że wsparcie rodzin najuboższych ma charakter dyskryminujący. Możliwość stosowania kryterium dochodowego w przyznawaniu świadczeń finansowanych z budżetu państwa nie jest sprzeczna z Konstytucją, w tym z art. 32 Konstytucji RP, i dotyczy również innych świadczeń o podobnym charakterze, np. świadczeń rodzinnych i świadczeń z pomocy społecznej.
Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci przewiduje, że na drugie i każde kolejne dziecko w rodzinie w wieku do ukończenia 18 roku życia, świadczenie wychowawcze przysługuje wszystkim rodzinom, bez względu na ich dochód.

Z założenia, świadczenie wychowawcze na drugie i kolejne dziecko, nie jest świadczeniem socjalnym, ale przede wszystkim powszechnym i demograficznym. Jak wynika z przeprowadzonych badań społecznych 53% rodzin w Polsce posiada tylko jedno dziecko. Program „Rodzina 500+" ma być impulsem, który zachęci te rodziny do podjęcia decyzji o posiadaniu jeszcze jednego dziecka poprzez zagwarantowanie dodatkowej, długofalowej pomocy finansowej ze strony państwa bez względu na osiągany przez rodzinę dochód. W obecnej sytuacji demograficznej Polski, każdy, nawet najmniejszy przyrost liczby urodzeń, jest pożądany i oczekiwany.

Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wprowadza jednoznaczne i równe dla wszystkich zasady nabycia prawa do świadczenia wychowawczego, tj. wszystkie rodziny (dotyczy to zarówno osób samotnie wychowujących dziecko jak i rodzin pełnych) spełniające ww. kryterium na pierwsze dziecko, mają prawo do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko, zaś wszystkie rodziny, które ww. kryterium przekraczają, prawa do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko nie mają. Natomiast prawo do świadczenia wychowawczego na drugie i kolejne dzieci w wieku do ukończenia 18 roku życia, przysługuje powszechnie wszystkim rodzinom, a więc także i w tym zakresie nie ma mowy o nierównym traktowaniu osób/rodzin znajdujących się w takiej samej sytuacji.

Jednocześnie należy wskazać, że rozszerzenie prawa do świadczenia wychowawczego, bez kryterium dochodowego, także na pierwsze dziecko, w tym na rodziny z jednym dzieckiem, wiązałoby się z dodatkowymi wydatkami budżetu państwa na poziomie ponad 19 mld zł, które obecnie są niemożliwe do sfinansowania.

7. Czemu naprawdę ma służyć uchwalona ostatnio reforma edukacji, oprócz tego żeby było tak, jak Państwo chcą? Jakie realne korzyści edukacyjne zostaną osiągnięte?
Celem reformy systemu oświaty, wprowadzanej ustawami z dnia 14 grudnia 2016 r.: Prawo oświatowe (Dz. U. z 2017 r., poz. 59) oraz Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo oświatowe (Dz. U. z 2017 r., poz. 60) jest zapewnienie wysokiej jakości kształcenia ogólnego i zawodowego, w szczególności położenie większego nacisku na kształtowanie kompetencji uniwersalnych, przygotowujących uczniów nie tylko do wyboru zawodu i kierunku kształcenia, czy sprawnego poruszania się na rynku pracy i elastyczności w jej poszukiwaniu, ale także takich, które zapewnią im powodzenie na dalszych etapach życia i pozwolą na aktywny udział w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym kraju i wspólnoty lokalnej.

Aby osiągnąć taki cel, oprócz zmian strukturalnych, konieczne są zmiany programowe, dostosowujące cele kształcenia i treści nauczania do nowej struktury organizacyjnej szkół i wprowadzające konieczne zmiany w stosunku do aktualnej podstawy programowej, która została opracowana w 2008 r.

14 lutego 2016 r. Minister Edukacji Narodowej podpisała rozporządzenie w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej (Dz. U. poz. 356). Obecnie prowadzone są prace nad przygotowaniem podstawy programowej dla szkół ponadpodstawowych - w najbliższym czasie projekty podstawy programowej poszczególnych przedmiotów będą przekazywane do prekonsultacji publicznych.

Dotychczasowa, jak i nowa podstawa programowa, zostały przygotowane przez zespoły ekspertów złożone z nauczycieli akademickich, doświadczonych nauczycieli poszczególnych typów szkół, metodyków i ekspertów systemu egzaminacyjnego. Zarówno dotychczasowa, jak i nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego dla poszczególnych etapów edukacyjnych, zawierają treści nauczania dotyczące biologii człowieka - w zakresie odpowiednim do wieku i możliwości poznawczych uczniów.

8. Jakie społeczeństwo chcecie stworzyć wzmacniając indoktrynację światopoglądową serwowaną uczniom podczas pozbawionych jakiejkolwiek kontroli dydaktycznej lekcji religii w publicznej szkole, zamiast realnej nauki o biologii człowieka, jego seksualności, roli hormonów i wszystkich konsekwencjach współżycia, z chorobami wenerycznymi na czele?
Zgodnie z gwarancjami konstytucyjnymi określonymi w art. 53 ust. 1-4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r., poz. 483 z późn. zm.):
1.    Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2.    Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
3.    Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.
4.    Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

Nauczanie religii w szkole jest organizowane na podstawie przepisów art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 1943 z późn. zm.), który stanowi, że publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie.

Uczniowie mają również zapewnioną możliwość udziału w zajęciach wychowanie do życia w rodzinie. Program tych zajęć obejmuje treści dotyczące seksualności człowieka. Sposób organizacji zajęć określa rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 1999 r. w sprawie sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji zawartych w podstawie programowej kształcenia ogólnego (Dz. U. 2014, poz. 395).

9. Jakie zamierza Pani, i Pani rząd podjąć kroki, aby przepisy obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 roku nie były bezkarnie łamane przez lekarzy w całym kraju?
Przepisy ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. poz. 78, z późn. zm.) są prawem powszechnie obowiązującym. Rada Ministrów przedkłada corocznie Sejmowi sprawozdanie z jej wykonywania oraz o skutkach stosowania, odnosząc się szczegółowo do poszczególnych zawartych w niej regulacji. W kolejnych sprawozdaniach zawierany jest szczegółowy opis działań podejmowanych w danym roku przez Radę Ministrów w zakresie realizacji omawianej ustawy. Z uwagi na fakt, że większość z tych działań wymaga odrębnych ram prawnych, w sprawozdaniach prezentowana jest charakterystyka regulacji stanowiących realizację norm przewidzianych w ustawie z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, mających bezpośredni związek z jej wykonywaniem, opatrzona stosownymi danymi obrazującymi sposób realizacji ww. regulacji szczegółowych.

W celu zapewnienia kompleksowości informacji prezentowanych w kolejnych sprawozdaniach są one każdorazowo przygotowywane w oparciu o opracowania sporządzone przez szereg podmiotów, w tym Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministra Sprawiedliwości, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Zdrowia, Prokuratury Krajowej, Rzecznika Praw Pacjenta, Naczelnego Sądu Lekarskiego, Narodowego Funduszu Zdrowia, Głównego Urzędu Statystycznego, Krajowego Centrum ds. AIDS, Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Jeden z rozdziałów corocznych sprawozdań poświęcony jest kwestii działań podejmowanych w celu respektowania przepisów ustawy. Uwzględniane w nim są działania podejmowane przez organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Rzecznika Praw Pacjenta, a także Naczelny Sąd Lekarski i Okręgowe Sądy Lekarskie.

Informacje zawarte w ww. dokumentach sprawozdawczych najpełniej obrazują sposób realizacji przez Radę Ministrów przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Nie są prowadzone obecnie prace nad zmianą zawartych w ustawie regulacji.

Obecnie trwają natomiast prace nad projektem Sprawozdania Rady Ministrów z wykonywania oraz o skutkach stosowania w 2016 r. ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Poprzednie Sprawozdanie Rady Ministrów z wykonywania oraz o skutkach stosowania w 2015 r. ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, przyjęte przez Radę Ministrów i przekazane Sejmowi, zostało opatrzone drukiem sejmowym 1253 i jest dostępne na stronie internetowej www.sejm.gov.pl (http://orka.seim.uov.pl/Druki8ka.nsf/0/DCF15650BADFB4B5C12580B50 0415B13/%24File/l 253.pdf)

10. Jaka logika przyświeca wycofaniu się państwa polskiego ze wspierania przyrostu naturalnego przy wykorzystaniu procedur in vitro?
Program polityki zdrowotnej pn.: „Program - Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego w latach 2013 - 2016" przewidywał wyłącznie finansowanie jednej z metod leczenia niepłodności, natomiast nie uwzględniał diagnostyki niepłodności. Często bowiem brak właściwiej diagnozy, wynikającej z braku dostępu do badań umożliwiających wskazanie konkretnego czynnika powodującego niepłodność u danej pary jest czynnikiem powodującym długotrwałe leczenie niepłodności i jego niepowodzenie. W ramach ww. programu pary miały możliwość skorzystania wyłącznie z jednej metod, przy czym możliwość ta była ograniczona do świadczeń udzielanych wyłącznie u realizatorów wyłonionych w postępowaniu konkursowym. Program ograniczał się wyłącznie do ściśle określonej grupy odbiorców, dostęp do udzielanych świadczeń nie był zatem powszechny i nieograniczony. Ponadto trzeba podkreślić, iż z uwagi na ograniczony zasięg programu, trudno uznać, że tak prowadzone działanie mogłoby w rzeczywisty sposób wspierać przyrost naturalny.

Zgodnie z art. 5 ust. 1. ustawy z dnia 25 czerwca 2016 r. o leczeniu niepłodności (Dz. U. z 2016 r. poz. 960) wśród dostępnych metod leczenia niepłodności wyróżnia się: poradnictwo medyczne, diagnozowanie przyczyn niepłodności, zachowawcze leczenie farmakologiczne, leczenie chirurgiczne, zabezpieczenie płodności na przyszłość oraz procedury medycznie wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe (popularnie określane zbiorczo jako „in vitro"). Zatem w zależności od stanu zdrowia obu osób z pary borykającej się z problemem niepłodności i ich historii leczenia, mogą one skorzystać z różnych dostępnych metod postępowania diagnostycznego bądź terapeutycznego. Leczenie niepłodności nie powinno być zatem sprowadzane wyłącznie do metody zapłodnienia pozaustrojowego.

W 2016 r. rozpoczęła się realizacja programu polityki zdrowotnej pn.: „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016 - 2020". Zarówno założenia tego programu jak i cele wynikają z ujęcia problemu zdrowia prokreacyjnego i kwestii niepłodności w sposób szerszy niż „program in vitro". Celem głównym programu, realizowanego w okresie od 1 września 2016 r. do 31 grudnia 2020 r., jest zwiększenie dostępności do wysokiej jakości świadczeń z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności. Jest on skierowany głównie do osób borykających się z problemem niepłodności, które pozostają w związkach małżeńskich lub partnerskich i wcześniej nie były diagnozowane pod kątem niepłodności. Ponadto program w zakresie szkoleń będzie skierowany do personelu medycznego.

W ramach programu planuje się:
1)    utworzenie sieci co najmniej 16 referencyjnych ośrodków leczenia niepłodności oraz Banku Tkanek Germinalnych;
2)    przeprowadzenie szkoleń dla personelu medycznego z zakresu procedur diagnozowania i leczenia niepłodności;
3)    prowadzenie kompleksowej diagnostyki niepłodności, objęcie uczestników opieką psychologiczną i kierowanie pacjentów do dalszego leczenia w ramach systemu ochrony zdrowia.

11. Jak długo jeszcze będzie trwać doprowadzenie do zagwarantowania osobom samotnie wychowującym dzieci otrzymania przez nie zasądzonych alimentów?
Skuteczność egzekucji świadczeń alimentacyjnych jest uzależniona od wielu czynników, w szczególności od stanu majątkowego i dochodów dłużnika. W sytuacji braku majątku i dochodów dłużnika nawet najlepsze instrumenty prawne nie zagwarantują skuteczności egzekucji, która ze swej natury jest długotrwała, a postępowanie egzekucyjne nie może zostać umorzone na podstawie art. 823 k.p.c. (z powodu bezskuteczności egzekucji).

Z tych względów, w celu poprawy sytuacji osób uprawnionych do alimentów wymagane jest podjęcie działań wielopłaszczyznowych. W szczególności chodzi tutaj o aktywizację zawodową dłużników, wyeliminowanie zjawiska zatrudnienia „na czarno", czy dysponowania majątkiem przez dłużników w celu pokrzywdzenia wierzycieli (świadomego, pozornego wyzbywania się majątku, z którego dłużnik alimentacyjny nadal korzysta).

Koniecznym jest również wzmocnienie sankcjonowania zjawiska niealimentacji i to nie tylko poprzez zaostrzenie przepisów karnych, ale również - a może przede wszystkim -poprzez zmianę postaw dłużników alimentacyjnych oraz istniejącego negatywnego zjawiska przyzwolenia społecznego na niepłacenie alimentów.

W Ministerstwie Sprawiedliwości podejmowane są działania zmierzające do wypracowania instrumentów prawnych, które zmierzają do poprawy sprawności i skuteczności egzekucji.
Służyć temu miała opracowana nowelizacja przepisów dotyczących postępowania egzekucyjnego, dokonana ustawą z dnia 10 lipca 2015 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny, ustawy - kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1311). Przepisy tej ustawy obowiązują od dnia 8 września 2016 r. i - zgodnie z art. 21 ust. 1 - mają zastosowanie jedynie do postępowań egzekucyjnych wszczętych po dniu jej wejścia w życie. Stąd w chwili obecnej nie jest możliwe przeanalizowanie, czy i w jaki sposób rozwiązania zawarte w powołanej ustawie wpłynęły na stan sprawność i skuteczność egzekucji.

Jednocześnie w fazie dodatkowych uzgodnień międzyresortowych znajdują się prace nad ustawą o komornikach sądowych. Mimo, iż w tym projekcie nie ma przepisów dedykowanych wprost do egzekucji należności alimentacyjnych, tym niemniej rozwiązania w nim zawarte jako zmierzające do usprawnienia egzekucji w ogólności, winny przyczynić się również do poprawy skuteczności egzekucji należności alimentacyjnych.

Jednocześnie Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi prace legislacyjne nad projektem ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (UA27). Projekt ten opiera się m.in. na kilkunastoletnim doświadczeniu funkcjonowania Rejestru Dłużników Niewypłacalnych (w tym alimentacyjnych), będącego częścią centralnego rejestru, jakim jest Krajowy Rejestr Sądowy (dalej: RDN). Zgodnie z dyspozycją art. 55 pkt 5 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym do RDN wpisuje się dłużników, o których mowa w art. 1086 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego, czyli tych dłużników, których zaległości alimentacyjne przekraczają okres 6 miesięcy. Komornicy sądowi zobowiązani są w takich przypadkach do złożenia wniosku o wpis takiego dłużnika alimentacyjnego do rejestru dłużników niewypłacalnych. Dotychczasowy okres funkcjonowania RDN dostarczył podstaw do stwierdzenia, że rejestr taki wcale nie wzmacnia pewności i bezpieczeństwa obrotu, ani też nie pełni funkcji informacyjnej czy ostrzegawczej o nierzetelnych kontrahentach, w tym o dłużnikach alimentacyjnych. Nie przyczynia się to również do przeciwdziałania zjawisku niealimentacji. Wpisy takich zadłużeń w rejestrze nie są przedmiotem zainteresowania społecznego czy uczestników obrotu prawnego i gospodarczego. Dotyczy to również banków oraz innych instytucji kredytowych i pożyczkowych, które świadczą na rzecz wpisanych w RDN dłużników krótko bądź nawet długoterminowe usługi finansowe, a nierzadko bez konieczności przedstawiania przez nich jakichkolwiek zaświadczeń. Wpis zadłużeń w rejestrze nie spełnia zatem swojej roli. Ignorowanie przez uczestników obrotu prawnego i gospodarczego faktu wpisania danych osób do rejestru długów i wchodzenie z nimi w kolejne relacje prawno-finansowe stwarza u dłużników poczucie bezkarności dotychczasowej nierzetelności. Dowodem na to jest coraz większa liczba spraw o wpis dłużników alimentacyjnych do RDN. Wpisywani są nowi dłużnicy, ale również dłużnicy już ujawnieni wpisywani są pod kolejne pozycje w związku z kolejnymi zaległościami (w tym alimentacyjnymi).

Wprowadzeniu przepisów art. 1086 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego i art. 55 pkt 5 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym przyświecała pilna potrzeba zmotywowania dłużnika do wywiązywania się ze swych obowiązków, w celu uniknięcia negatywnych konsekwencji wpisu do RDN. W okresie obowiązywania tych przepisów zaobserwowano jednakże znaczny wzrost liczby spraw o wpis do RDN. O ile w 2004 roku (a więc przed wejściem w życie omawianej regulacji) było 28.690 spraw o wpis do RDN, to w 2011 roku tego typu spraw było już 80.159, z czego dużą część stanowią sprawy o wpis dłużników alimentacyjnych.

Jak wynika z danych statystycznych, ani zagrożenie wpisem do RDN, ani nawet dokonany już wpis, nie stanowi dla dłużników alimentacyjnych czynnika motywującego do uregulowania należności. Zgodnie z danymi Najwyższej Izby Kontroli w 2003 r. (a więc przed wejściem w życie omawianych przepisów) Fundusz Alimentacyjny wyegzekwował 11,4% wypłaconych świadczeń, zaś w 2009 i 2010 r. (a więc już po 4-5 latach obowiązywania tych przepisów) odpowiednio 12,4% i 13,01%. Z powyższego wynika niewątpliwie, że wprowadzenie obowiązku wpisywania dłużników alimentacyjnych do RDN nie poprawiło w zauważalny sposób ściągalności należności alimentacyjnych. Wzrost ściągalności tych należności o 1 % i 1,61 % po wejściu w życie omawianej regulacji ma charakter wręcz śladowy. Dziesięcioletni okres obowiązywania art. 55 pkt 5 ustawy o KRS i art. 1086 § 4 k.p.c. pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że przyjęte w omawianych przepisach rozwiązanie nie doprowadziło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu. Nakład pracy i kosztów w ramach prowadzonego postępowania o wpis do RDN dłużnika alimentacyjnego - zarówno po stronie komorników jak i sądu rejestrowego - jest nieadekwatny do osiąganych efektów, które w ciągu kilku lat obowiązywania przepisu są praktycznie niezauważalne.

Aby ustalić, czy wpis do rejestru ma jakikolwiek wpływ na zachowania dłużników alimentacyjnych, w okresie od grudnia 2014 r. do marca 2015 r. przeprowadzono ankietę wśród 510 urzędników samorządowych odpowiedzialnych za postępowania wobec dłużników alimentacyjnych. Wyniki ankiety wykazały, że zdaniem 85% respondentów wpis do RDN nie jest skutecznym sposobem dyscyplinowania dłużników, a zdecydowana większość respondentów (87%) uważa, że brak wpisu do RDN nie utrudni ściągalności zaległości alimentacyjnych. Respondenci podkreślali, że w wielu przypadkach dłużnicy są osobami nie uczestniczącymi w legalnym obrocie (nie posiadającymi legalnej pracy, nie korzystającymi z kredytów), przez co wpis do RDN w żaden sposób nie wpływa na ich sytuację i postawę. Zdaniem respondentów, wpis dłużnika do rejestru mógłby być efektywny w dwóch przypadkach: 1) kiedy dłużnik stara się o kredyt/dokonuje zakupu na raty (wpis może mu to utrudnić bądź uniemożliwić), 2) kiedy dłużnik prowadzi działalność gospodarczą jako osoba fizyczna (wpis w rejestrze dłużników wpłynie na jego wiarygodność, utrudni mu prowadzenie działalności gospodarczej). Odnośnie do przypadku pierwszego, coraz częściej obserwuje się, o czym mowa powyżej, że figurowanie danej osoby w rejestrze długów nie stanowi przeszkody do uzyskania kredytu, pożyczki, dokonania zakupu na raty, itd.

Ujawnienie faktu posiadania zadłużenia alimentacyjnego w rejestrze nie stanowi również w praktyce przeszkody do uruchomienia działalności gospodarczej, nawiązywania kontaktów handlowych z kontrahentami, zaciągania kolejnych zobowiązań konsumenckich, kredytowych czy pożyczkowych, a nawet zajmowania różnych stanowisk, w tym kierowniczych. Respondenci wskazali, że wpis do rejestru mógłby przynieść pewien efekt kiedy dłużnik prowadzi działalność gospodarczą jako osoba fizyczna, gdyż wpis w rejestrze dłużników wpłynie na jego wiarygodność. Wpis taki utrudni mu prowadzenie działalności gospodarczej. Uzyskane odpowiedzi respondentów implikowały rozszerzenie zakresu przeprowadzonej ankiety i skierowanie jej z dodatkowymi pytaniami do przedsiębiorców m.in. w BCC, Konfederacji Lewiatan, KIG, PRB i ZRzP.

Przedstawicieli przedsiębiorców zapytano, czy informacja o zaległościach alimentacyjnych potencjalnego kontrahenta wpłynęłaby na ocenę jego wiarygodności oraz czy przedsiębiorcy chcieliby mieć możliwość szybkiego i darmowego sprawdzenia, czy potencjalny kontrahent prowadzący działalność gospodarczą jako osoba fizyczna zalega z zapłatą alimentów. Na pytanie pierwsze 70% respondentów udzieliło odpowiedzi twierdzącej dostrzegając bezpośredni związek pomiędzy informacją o zaleganiu przez osobę fizyczną z zapłatą należności alimentacyjnych, a oceną jej wiarygodności jako przedsiębiorcy. Ponadto 73% respondentów wyraziło zainteresowanie szybkim i bezpłatnym dostępem do informacji, czy potencjalny kontrahent będący osobą fizyczną zalega z zapłatą alimentów.

Wyniki ankiet stały się podstawą do przyjęcia, że Rejestr Dłużników Niewypłacalnych (w tym alimentacyjnych) jest rejestrem nieefektywnym i nieprzydatnym. Uwzględniając jednak sugestię respondentów dotyczącą osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą oraz fakt, że należności alimentacyjne korzystają z pierwszeństwa zaspokojenia przed należnościami kontraktowymi, w projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw zaproponowano rezygnację z prowadzenia przez sądy RDN i ujawnianie w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (dalej: CEIDG) zaległości alimentacyjnych osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Zaproponowane rozwiązanie pozwoli na poinformowanie innych uczestników obrotu gospodarczego (aktualnych bądź potencjalnych kontrahentów takiego przedsiębiorcy), że posiada on zaległości alimentacyjne, które zgodnie z obowiązującymi przepisami są zaspokajane w pierwszej kolejności, przed zobowiązaniami kontraktowymi. Ujawnianie tych zaległości ma wymiar informacyjny, ochronny, a także - i to w sposób wymierny - prewencyjny. Trudno bowiem zaprzeczyć, że osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, co do której ujawniona zostanie informacja o zaleganiu z zapłatą należności alimentacyjnych będzie musiała liczyć się z możliwością utraty kontrahenta, który zostanie zniechęcony ryzykiem niezaspokojenia swoich należności.

Zaproponowane rozwiązanie powinno pozwolić - chociaż w części - na wymierne efekty w osiągnięciu zakładanego przed laty celu, jakim było zmotywowanie przedsiębiorcy-dłużnika alimentacyjnego do regulowania jego należności alimentacyjnych (przeciwdziałanie zjawisku nie alimentacji). Powyższe rozwiązanie zostało ujęte w art. 22 pkt 2 i 3 projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (UA27). Przewiduje ono, że informacja o ponad 6-miesięcznej zaległości alimentacyjnej osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą będzie ujawniana we właściwym dla nich rejestrze CEIDG, w wyniku zgłoszenia dokonanego przez komornika sądowego za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej CEIDG (zmiana art. 25 ust. 1 poprzez dodanie pkt. 18b, zmiana ant, 31 ust. 1 i dodanie ust. 9-10 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, Dz. U. z 2015 r. poz. 584, z późn. zm.).

W odniesieniu do dłużników alimentacyjnych celem działania państwa jest wprowadzenie takich rozwiązań prawnych i zastosowanie takich środków, które spowodują wzrost liczby dobrowolnie spełnianych świadczeń alimentacyjnych albo podniosą poziom skuteczności ich egzekucji. Ocena kilkunastoletniego funkcjonowania RDN, w tym w odniesieniu do dłużników alimentacyjnych pozwala na konstatację, że prowadzenie takiego rejestru jest niecelowe.

Powyższe uwagi powinny stanowić punkt wyjścia do rozważań co do metod działania państwa w odniesieniu do poszczególnych grup dłużników alimentacyjnych. Działania te powinny mieć charakter kierunkowy i przybrać taką formę, która będzie skuteczna wobec rożnych grup społecznych. Dotychczasowe doświadczenia pokazały bowiem, że nie ma jednego uniwersalnego sposobu oddziaływania na wszystkich dłużników alimentacyjnych, a na pewno nie jest nim wpis do rejestru. Inną motywację do działania ma bowiem przedsiębiorca jednoosobowy, który może się obawiać, że ujawnienie w CEIDG informacji o zaleganiu przez niego z zapłatą należności alimentacyjnych może obniżyć jego wiarygodność w obrocie gospodarczym, a inną np. osoba niepracująca, nieposiadająca żadnego majątku.

W ramach, natomiast właściwości Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - na podstawie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. z 2017 r., poz. 489) realizowane jest wsparcie materialne dla osób uprawnionych do alimentów, które ich nie otrzymują z uwagi na bezskuteczność egzekucji. Wsparcie to realizowane jest poprzez przyznawanie świadczeń z funduszu alimentacyjnego dla osób spełniających kryteria ustawowe (w szczególności kryterium dochodowe).

Prowadzone na podstawie przepisów rozdziału drugiego ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, działania wobec dłużników alimentacyjnych, nie są działaniami o charakterze egzekucyjnym i mają na celu jedynie wsparcie organów egzekucyjnych, tj. komorników sądowych, w tym zakresie.

W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trwają obecnie prace nad wprowadzeniem rozwiązań, których celem byłaby między innymi poprawa efektywności działań podejmowanych w kierunku aktywizacji zawodowej dłużnika alimentacyjnego.

W dniu 4 kwietnia 2017 r. Rada Ministrów przyjęła dokument o nazwie „Przegląd systemów wsparcia rodzin" zawierający ocenę systemów wsparcia na rzecz rodzin, (w tym systemu świadczeń z funduszu alimentacyjnego) oraz wnioski dotyczące wprowadzenia zmian w tych systemach. W ww. dokumencie zawarto również rekomendacje dotyczące wprowadzenia dodatkowych sankcji dla dłużników alimentacyjnych oraz rekomendacje w zakresie działań, których podjęcie ma na celu poprawę egzekucji alimentów.

Wśród proponowanych rozwiązań znajdują się również rozwiązania odnoszące się do poprawy efektywności działań związanych z aktywizacją zawodową dłużników alimentacyjnych.
Większość dłużników alimentacyjnych unika legalnego zatrudnienia. Pomimo tego, że gmina (wypłacająca alimenty w imieniu Skarbu Państwa w postaci świadczeń z funduszu alimentacyjnego) zobowiązuje dłużnika do rejestracji w urzędzie pracy, w praktyce nie przynosi to oczekiwanego efektu, czyli skutecznego skierowania dłużnika do pracy. Postępowania wobec dłużników alimentacyjnych prowadzą organy właściwe dłużników (wójt/burmistrz/prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika alimentacyjnego). Niestety organy te (najczęściej upoważnione ośrodki pomocy społecznej), nie posiadają narzędzi aktywizujących, które w przypadku uchylających się od pracy dłużników, byłyby najbardziej efektywne.

Takie narzędzia posiadają natomiast powiatowe urzędy pracy, które otrzymują w ramach tzw. algorytmu środki finansowe na aktywizację zawodową osób bezrobotnych.
W związku z powyższym, w celu skutecznej aktywizacji zawodowej dłużników alimentacyjnych część z ogólnej kwoty tego algorytmu mogłaby zostać przekazana (na wniosek gminy) do gmin z przeznaczeniem na roboty publiczne adresowane do dłużników alimentacyjnych zarejestrowanych w urzędzie pracy. Byłaby to forma sankcji jaką gmina mogłaby stosować zwłaszcza wobec tych dłużników, którzy ukrywając swoje dochody nie wywiązują się z obowiązku alimentacji. Jednocześnie punktem wyjścia do szczegółowego podziału środków na gminy powinien być stan liczby bezrobotnych dłużników alimentacyjnych na dzień 30 września (stan na ten dzień jest odnośnikiem dla ustalenia kwot „algorytmu Funduszu Pracy"). Bezrobotni dłużnicy powinni niezwłocznie po zarejestrowaniu w urzędzie pracy otrzymać z gminy skierowanie do pracy w ramach robót publicznych, czyli prostych prac remontowo-porządkowych wykonywanych na rzecz lokalnych społeczności.

Nieuchronność pracy (w przypadku odmowy uruchamiana jest standardowo procedura ścigania za przestępstwo niealimentacji - art. 209 KK), w wielu przypadkach może spowodować spłatę zadłużenia.

Ponadto, w stosunku do dłużników alimentacyjnych uchylających się od zobowiązań alimentacyjnych, niezależnie od tego, czy jest w takich przypadkach wypłacane świadczenie z funduszu alimentacyjnego proponuje się, by rozważyć:
-    zakaz korzystania przez dłużników alimentacyjnych z wszelkich form wsparcia pochodzących ze środków z funduszy UE,
-    utworzenie (np. we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości i Ministerstwem Cyfryzacji) rejestru dłużników alimentacyjnych, dzięki któremu będzie możliwe skuteczniejsze stosowanie wobec nich obecnie obowiązujących oraz wyżej proponowanych sankcji - do rejestru komornik wpisywać będzie wszystkich dłużników alimentacyjnych. Analizując konieczność utworzenia rejestru należy skorelować działania legislacyjne Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej biorąc pod uwagę procedowany obecnie przez Ministra Sprawiedliwości projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (UA 27).

W projekcie ustawy realizującym rekomendacje zawarte w dokumencie „Przegląd systemów wsparcia rodzin", nad którym obecnie trwają prace legislacyjne, nie proponuje się jeszcze systemowych zmian w rekomendowanym zakresie dotyczącym poprawy egzekucji alimentów, ponieważ rozwiązania te wymagają szerszych konsultacji oraz współpracy w szczególności z Ministerstwem Sprawiedliwości. Stosowny projekt ustawy dotyczący tej kwestii zostanie przedstawiony w późniejszym terminie.

12. Jakie rozwiązania proponuje Pani rząd w kwestii zabezpieczenia emerytalnego kobiet, ale także mężczyzn, którzy są zmuszeni do ograniczenia pracy zawodowej (np. z powodu konieczności opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi czy rodzicami lub po prostu nad licznym potomstwem)? Jak planują Państwo rozwiązać problem braku odprowadzania składek emerytalnych, do którego przyczynia się program 500+? Nie negujemy walorów programu, ale chcemy wiedzieć co nas - Polki i Polaków - czeka, gdy te pieniądze się skończą, a zostaniemy bez pracy, bez widoków na pracę i bez własnej emerytury.
Głównym celem stawianym przed systemami emerytalnymi jest zapewnienie odpowiednich środków finansowych uczestnikom tych systemów w okresie starości.

O narastaniu trudności w skutecznym i efektywnym funkcjonowaniu systemów emerytalnych w największym stopniu decyduje czynnik demograficzny. Przy niskim poziomie dzietności i jednoczesnym wydłużaniu się trwania życia zmniejsza się liczba osób wchodzących na rynek pracy oraz wzrasta liczba ludzi w starszym wieku, co powoduje, że funkcjonujące systemy emerytalne napotykają na barierę stabilności finansowej.

Stąd też tak istotne w ostatnim okresie stały się działania, w tym w szczególności w zakresie polityki rodzinnej, które przełożą się bezpośrednio na bezpieczeństwo oraz poziom obecnych i przyszłych emerytur. W dużej mierze działania te skierowane są do kobiet. Wśród najważniejszych z nich należy wskazać:
1)    zaliczenie przy ustalaniu kapitału początkowego okresu urlopu wychowawczego oraz pozostałych okresów sprawowania opieki nad małym dzieckiem, jako okresu składkowego (zmiana obowiązuje od 1 maja 2015 r.),
2)    objęcie ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi lub odpowiednio emerytalnym osób sprawujących osobistą opieką nad dziećmi. Do 31 sierpnia 2013 r. tylko osoby przebywające na urlopach wychowawczych miały prawo do objęcia ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z tego tytułu. Urlop wychowawczy jest uprawnieniem stricte pracowniczym, zatem nie przysługuje osobom prowadzącym pozarolniczą działalność i zleceniobiorcom. Od 1 września 2013 r. z możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem skutkującej objęciem ubezpieczeniami społecznymi może skorzystać również osoba nie będąca pracownikiem, która zrezygnowała z aktywności zawodowej,
3)    w dniu 17 czerwca 2013 r. weszła w życie ustawa z dnia 28 maja 2013 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 675) umożliwiająca rodzicom skorzystanie z płatnego urlopu przez okres jednego roku, w związku z urodzeniem się dziecka, albo przez okres dłuższy niż jeden rok, w związku z jednoczesnym urodzeniem się większej liczby dzieci. W okresie tym, od otrzymywanego zasiłku macierzyńskiego, odprowadzane są składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe,
4)    wprowadzenie od 1 stycznia 2016 r. nowego rodzaju świadczenia rodzinnego -świadczenia rodzicielskiego w kwocie 1000 zł. Świadczenie to przysługuje osobom, które urodziły dziecko, a które nie są uprawnione do zasiłku macierzyńskiego lub uposażenia macierzyńskiego tj. bezrobotnym, studentom, osobom zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych nieskutkujących ubezpieczeniem jak np. umowa o dzieło,
5) w celu uniknięcia sytuacji, w której osoba ubezpieczona mogłaby otrzymać zasiłek macierzyński w kwocie niższej niż świadczenie rodzicielskie, wprowadzono zmiany skutkujące uzupełnieniem miesięcznej kwoty zasiłku macierzyńskiego w sytuacji, gdy jest ona niższa od kwoty świadczenia rodzicielskiego. Oznacza to wprowadzenie minimalnej wysokości zasiłku macierzyńskiego w kwocie odpowiadającej świadczeniu rodzicielskiemu, tj. 1000 zł. Od tego zasiłku odprowadzane są składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Program „Rodzina 500+", realizowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w swoim założeniu ma za zadanie zmniejszenie obciążeń finansowych związanych z wychowywaniem dzieci i zachęcenie rodzin do podejmowania decyzji o posiadaniu większej ich liczby. Przyznawane w ramach tego programu świadczenia, mają zaspakajać realne potrzeby rodzin w zakresie wychowywania dzieci, nie są natomiast wynagrodzeniem za ich posiadanie, od którego opłacane byłyby składki. Założeniem Programu „Rodzina 500+" nie była również rezygnacja kobiet z pracy.

Dzisiejsze wsparcie polityki prorodzinnej będzie miało wpływ na system emerytalny, i w dłuższej perspektywie czasu oznaczać będzie większe możliwości skierowania dodatkowych środków dla emerytów i rencistów.

W odniesieniu do zmian wprowadzonych w ramach zabezpieczenia emerytalnego należy także wskazać, że od dnia 1 marca 2017 r., zgodnie z ustawą z dnia 2 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 2), wysokość najniższej emerytury wzrosła do 1000 zł, dla osób legitymujących się stażem pracy wymaganym do uzyskania gwarantowanej najniższej emerytury.

13. Jak długo jeszcze ofiary gwałtów i przemocy domowej będą narażone na urągające godności zachowania funkcjonariuszy państwa? Czy wie Pani, że każdego roku w wyniku przemocy, właśnie we własnym domu, traci życie ok. 500 kobiet?
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej od wielu lat odpowiada za koordynację działań na rzecz zapobiegania i zwalczania przemocy, w tym przemocy wobec kobiet. Ponadto dokłada wszelkich starań, aby niwelować skalę zjawiska przemocy.

Ochrona i pomoc osobom doznającym przemocy zapewniona jest w przepisach ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1390) oraz Krajowym Programie Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020. Powyższe akty prawne zawierają uregulowania mające na celu ochronę i wsparcie osób doznających różnych form przemocy, w tym również przemocy seksualnej.

Regulacje w zakresie pomocy i wsparcia udzielanego osobom doznającym przemocy nakładają na władze publiczne obowiązek zapewnienia wszystkim obywatelom równego traktowania i poszanowania ich praw i wolności, a także w celu zwiększania skuteczności przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Powyższe zostało zawarte w treści preambuły do ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Obowiązujące w obszarze przeciwdziałania przemocy przepisy zapewniają osobie doznającej przemocy bezpłatną pomoc między innymi w formie poradnictwa medycznego, psychologicznego, prawnego, socjalnego, zawodowego i rodzinnego, interwencji kryzysowej i wsparcia, ochrony przed dalszym krzywdzeniem, przez uniemożliwienie osobom stosującym przemoc korzystania ze wspólnie zajmowanego z innymi członkami rodziny mieszkania oraz zakazanie kontaktowania się i zbliżania się do osoby pokrzywdzonej, zapewnienia osobie dotkniętej przemocą w rodzinie bezpiecznego schronienia w specjalistycznym ośrodku wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie, czy też możliwości uzyskania badania lekarskiego w celu ustalenia przyczyn i rodzaju uszkodzeń ciała związanych z użyciem przemocy w rodzinie oraz wydania zaświadczenia lekarskiego w tym przedmiocie.

W przypadku wystąpienia uzasadnionego podejrzenia przemocy wszczyna się procedurę „Niebieskiej Karty", która to procedura ma na celu podjęcie przez służby odpowiedzialne za przeciwdziałanie przemocy działań ukierunkowanych na pomoc osobie doznającej przemocy, a także działań skierowanych wobec osoby podejrzanej o stosowanie przemocy.
Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie osoby, które w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych lub zawodowych powzięły podejrzenie o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie, niezwłocznie zawiadamiają o tym Policję lub prokuratora.

Ponadto w sytuacji, gdy przemoc wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 207 kk tj. przestępstwa znęcania się nad osobami najbliższymi, organy właściwe wszczynają postępowanie przygotowawcze.

Należy także podkreślić, że zjawisko przemocy, w tym przemocy wobec kobiet podlega systematycznej diagnozie.

Dane w powyższym zakresie zbierane są w ramach sprawozdań rocznych z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020, które to sprawozdania przygotowywane są w oparciu o sprawozdania wojewodów, marszałków województw oraz sprawozdania: Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury Krajowej, Komendy Głównej Policji oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którzy są współrealizatorami Programu.

Z zawartych w „Sprawozdaniu z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020 za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2015 r." danych wynika, że w 2015 r. nastąpiło zmniejszenie skali przemocy. Zarówno w ogólnej liczbie, jak i we wszystkich kategoriach pokrzywdzonych w porównaniu do 2014 roku odnotowano spadek wartości liczbowych.

Ogólna liczba osób, co do których istnieje podejrzenie, że doznają przemocy spadła o 7,43% (2014 rok - 105 332; 2015 rok - 97 501), w tym kobiet o 4,68% (2014 rok - 72 786; 2015 rok - 69 376); mężczyzn o 6,60% (2014 rok - 11 491; 2015 rok - 10 733).

Analizując powyższe dane statystyczne należy podkreślić, że tendencja zmniejszania skali zjawiska przemocy jest wynikiem coraz lepiej działającego systemu oraz skuteczności podejmowanych działań, a także zaangażowania wielu przedstawicieli i służb zajmujących się zawodowo problematyką przemocy.

Niemniej jednak, w dalszym ciągu, w niektórych obszarach system wymaga usprawnienia w celu zwiększenia bezpieczeństwa osób doznających przemocy.

14. Jaki rzeczywisty cel mają działania ministra środowiska, który doprowadza właśnie na naszych oczach do trwałej degradacji środowiska naturalnego? Człowiek nie żyje w oderwaniu od przyrody i podlega wpływowi przemian, zarówno pozytywnych jak destrukcyjnych. Środowisko naturalne oddziałuje na stan zdrowia całego społeczeństwa, a my, kobiety, mamy szczególnie uwrażliwioną wyobraźnię nakierowaną na zdrowie nasze, naszych bliskich, a zwłaszcza dzieci. Dlatego dziwimy się, że Pani, kobieta pozwala na te hece ministra i pytamy o rzeczywisty cel, którego być może nie znamy. W kampanii wyborczej mówiła Pani, że Polska jest w ruinie. Obawiamy się, ze rządy pani ministrów zostawią po sobie pustynię.
Nie można zgodzić się z oceną działań Ministra Środowiska wyrażoną w ww. pytaniu. Minister Środowiska, jako członek Rady Ministrów realizuje politykę ustaloną przez Radę Ministrów (art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (Dz. U. z 2012 r. poz. 392, z późn. zm.)). Polityka ta obejmuje działy gospodarka wodna i środowisko (§ 1 ust. 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 listopada 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Środowiska (Dz. U. poz. 1904 i 2095)) i oparta jest na zasadzie zrównoważonego rozwoju z zachowaniem ojczystych zasobów przyrodniczych i polskiego krajobrazu. Przez zrównoważony rozwój rozumie się rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń.

Tym samym realizując powierzone zadania Minister Środowiska zawsze ma na względzie troskę o środowisko w Polsce i na świecie, wpływ na długofalowy, realizowany z poszanowaniem przyrody i praw człowieka, rozwój kraju, a także potrzeby obywateli i przyszłych pokoleń.

15. Jaki przyświeca cel przerobieniu mediów, jakoś tam jednak publicznych, w media partyjne - to oczywiście wiemy. Zastanawiamy się tylko, ile pokoleń polityków będzie musiało dochodzić do tego, że media publiczne są w obecnych czasach największą wartością społeczną? Jak długo jakaś partia będzie musiała dochodzić do tego, że dobro całego, zróżnicowanego społeczeństwa jest wartością wyższą niż jej interesy? Chciałybyśmy jednak poznać odpowiedź na pytanie, jak długo będzie Pani tolerować bezpardonowe obrażanie kobiet w „mediach narodowych", którego nierzadko dopuszczają się politycy koalicji rządzącej?
Rząd docenia rolę jaką w obecnych czasach pełnią media, w szczególności media publiczne. Rzeczowa, merytoryczna debata publiczna jest ważnym elementem demokracji, dlatego też dyskusja obecna w mediach powinna odbywać się na jak najwyższym poziomie, a jakiekolwiek obrażanie kogokolwiek jest niedopuszczalne.

Pytania do rządu (nr 19) - Czytanie kolejnego listu do rządu oraz publiczne odczytanie wstępnej odpowiedzi Protestu kobiet do KPRM (8 lipca 2017 r.), fot. Ewa Dąbrowska-Szulc dla Protest kobiet
Pytania do rządu (nr 19) - Czytanie kolejnego listu do rządu oraz publiczne odczytanie wstępnej odpowiedzi Protestu kobiet do KPRM (8 lipca 2017 r.), fot. Ewa Dąbrowska-Szulc dla Protest kobiet

3. Wstępna odpowiedź Protestu kobiet na pismo KPRM z dn. 21 czerwca 2017 r., złożona w KPRM w dniu 10 lipca 2017 r.

Warszawa, dnia 10 lipca 2017 roku

Od:
Protest kobiet

Do:
W. Pani
Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Al. Ujazdowskie 1/3,
00-583 Warszawa

Szanowna Pani,
dziękujemy za obszerną odpowiedź – przygotowaną przez Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania we współpracy z ministerstwami – na pierwsze piętnaście pytań, które Protest kobiet zadał w swoim piśmie 8 marca 2017 r. Otrzymałyśmy ją po ponad trzech miesiącach, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że zakres tematyczny pytań był szeroki i doceniamy, że Kancelaria Premiera Rady Ministrów podjęła próbę poważnego potraktowania listu od polskich obywatelek.

Niestety odpowiedź w zakresie ogólnym przeważnie nie jest dla nas satysfakcjonująca. Nie pytałyśmy bowiem o stworzone przez Pani ministrów warunki prawne oraz wprowadzane procedury, a o przyczyny i cele wprowadzanych i planowanych zmian. Doceniamy przy tym fakt, że w wielu punktach zostało wykazane, że poprzednie rządy nie były całkowicie bezczynne i bierne wobec trudnych problemów społecznych, które powinny podlegać systemowej rozwadze i regulacji.

Dziękujemy za zapewnienie, że rząd nie zamierza wypowiadać tzw. konwencji antyprzemocowej. Słyszałyśmy już takie oświadczenie, dlatego ta kwestia nie znalazła się bezpośrednio w puli naszych pytań, jednak zawsze warto mieć oficjalne stanowisko rządu na piśmie. Bardziej interesują nas działania zmierzające do wdrożenia zaleceń konwencji do polskiej praktyki prawnej, proceduralnej i wykonawczej. 

Z przykrością jednak zauważamy, że Pani rząd nie odniósł się w żaden sposób do kluczowej w sprawy, którą jedynie uzupełniały nasze pytania, a mianowicie do kwestii rozpoczęcia publicznej debaty ze środowiskami kobiecymi, ruchami społecznymi i organizacjami pozarządowymi, debaty, która będzie miała na celu wypracowanie rozwiązań służących dobrostanowi obywatelek i obywateli, wypracowanie kompromisów tam, gdzie zawieranie kompromisów jest możliwe (np. prawa człowieka są niezbywalne i nie można ich poddawać negocjacjom).
Informujemy, że nie ustaniemy w dążeniu do debaty, bo nie zamierzamy pogodzić się z faktem, iż władza, którakolwiek władza, ignoruje głos  52% społeczeństwa narzucając autorytarnie własne wizje i ideologie. To właśnie kobiety stanowią ponad połowę ludności Polski, a duża część mężczyzn podziela nasze niepokoje i protesty. To nie którakolwiek partia ma większość, to my jesteśmy większością. Zostało niewiele czasu, by Pani rząd docenił naszą wolę rozmowy.

Wracając do odpowiedzi rządu na nasz list. Aby opracować szczegółowe stanowisko wobec odpowiedzi na poszczególne pytania tym razem my potrzebujemy nieco czasu, w którym zweryfikujemy je poprzez konsultacje z ekspertami poszczególnych dziedzin. Mamy przy tym nadzieję, że to działanie będzie początkiem czegoś poważniejszego, niż tylko kolejna wymiana korespondencji.

Jednak już teraz chcemy wyrazić zaniepokojenie związane z odpowiedzią rządu na pytanie nr 15, które pozwolimy sobie przytoczyć w wersji skróconej: „Jak długo będzie Pani tolerować bezpardonowe obrażanie kobiet w »mediach narodowych«, którego nierzadko dopuszczają się politycy koalicji rządzącej?”. A reakcja rządu na nie brzmi: „Rząd docenia rolę jaką w obecnych czasach pełnią media, w szczególności media publiczne. Rzeczowa, merytoryczna debata publiczna jest ważnym elementem demokracji, dlatego też dyskusja obecna w mediach powinna odbywać się na jak najwyższym poziomie, a jakiekolwiek obrażanie kogokolwiek jest niedopuszczalne”.

Przynajmniej w tym wypadku oczekiwałyśmy jasnej odpowiedzi. Jak długo? Zamiast tego dostałyśmy banał, który ignoruje istotę pytania, a więc obrażanie kobiet przez Pani podwładnych, w mediach państwowych. Tym samym po prostu tradycyjnie kobiety zostały w tej odpowiedzi zignorowane. Na dodatek to stanowisko (zwłaszcza w kontekście w rozszerzenia zakresu tematycznego, a więc, że problem dotyczy kogokolwiek, a nie „tylko” kobiet), stoi w jawnej sprzeczności z praktyką. W pierwszym rzędzie takie podejście do sprawy, rzutuje na wiarygodność odpowiedzi na pozostałe pytania, a następnie wskazuje na niesubordynację poszczególnych członków Pani rządu i innych instytucji państwowych, chyba że wyznajemy bardzo różne standardy granicy między polemiką czy krytyką, a obrażaniem.

Ale, skoro już tak się stało – odniesiemy się równie szeroko do podjętego tematu, a więc, że jakiekolwiek obrażanie kogokolwiek w mediach jest niedopuszczalne.

Jak bowiem w kontekście odpowiedzi rządu rozumieć wypowiedź Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, p. Konrada Tomaszewskiego o ekologach protestujących w Puszczy Białowieskiej w audycji „Kwadrans polityczny” na antenie TVP Info jak nie obrazę? Mówił on: „W tej chwili ludzi, z których mózgów wymyto te podstawowe wartości, że kobieta to kobieta, mężczyzna to mężczyzna, że nie warto kochać się z kozą, dlatego że z tego dzieci nie będzie, a więc gdy już jest przygotowane podłoże mózgowe, to wtedy można się posiłkować pewnymi instrumentami, które służą zarządzeniem wszystkimi i wszystkim bez użycia środków przymusu bezpośredniego”. To jest dosłowny cytat ze słów urzędnika państwowego, które padły na antenie Telewizji Polskiej. Czy zechce Pani skomentować, czy dobrze oceniamy tę wypowiedź, jako urągającą godności innych osób i jako wypowiedź niedopuszczalną, dla której nie powinno być miejsca w mediach publicznych?

Prosimy nam wytłumaczyć czym można usprawiedliwić „fraszkę” wygłoszoną przez dyrektora ogólnopolskiej anteny TVP Program 2, p. Marcina Wolskiego, podczas współorganizowanego przez Telewizję Polską widowiska „Imieniny Pana Janka” (i transmitowanego przez TVP Program 1 oraz Polskie Radio 24.06.2017 w prime time) z okazji 50-lecia działalności Kabaretu pod Egidą?

Oto ona: „Wstajesz bez kaca wcześnie rano. Pozdrawiasz żony i rodzinę, a potem idziesz na Warszawę, co w swojską zamienia się Medynę. Bazar na placach i alejach, z góry muezini nawołują, tam ścięto tysięcznego geja, tu jakąś lesbę kamienują. Na krótkiej smyczy trzymasz córkę, świadom łakomych oczu braci. Włożyła właśnie nową burkę, wie – jak się puści, głowę straci. Leniwie sobie życie ciecze, miast schabowego wcinasz kebab. Pięć raz dziennie pokłon Mekce, niezbyt gorliwie, ile trzeba. Miast reklam pięknych moc wersetów na ścianach domów się rozściela. W piątek z synami do meczetu, co jest na placu Zbawiciela. Strażnicy wiary w strojach khaki ścigają zdrajców i dewiantów. Czy tego chciały postępaki wpuszczając pierwszych imigrantów?”.

Czy to są standardy mediów publicznych, których rolę Pani rząd docenia? Czy to jest właśnie ten „najwyższy poziom”, choćby był to kabaret czy satyra? Czy może rzeczniczka Pani rządu ponownie będzie wyrozumiała, bo w tym przypadku też „emocje dały swój upust” i „nie wyklucza, że takie sytuacje będą się zdarzać też w przyszłości”, niepomna aż trzydziestu ośmiu skarg, które spłynęły do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w reakcji na przytoczoną „fraszkę?”1

Jak wytłumaczyć określenie ministra Mariusza Błaszczaka, także w TVP Info (28.06.2017), o opozycyjnych demonstrantach jako „bojówki totalnej opozycji”, jeśli nie jako obrazę, skoro nie ma żadnych dowodów, a tym bardziej wyroków sądowych świadczących o stosowaniu przez tych demonstrantów jakiejkolwiek formy przemocy? Taka wypowiedź świadczy – w naszej ocenie – o stosowaniu przez ministra technik manipulacyjnych i propagandowych i jest potwarzą nie tylko dla tych obywateli, których to bezpośrednio dotyczy, ale także dla inteligencji widzów.

To są pojedyncze przykłady tylko z ostatnich kilku dni i tylko z mediów państwowych. Pani ministrowie pozwalają sobie na jeszcze więcej w mediach prywatnych.

Czy w związku z tym może Pani poinformować nas, co konkretnie oznacza określenie „najwyższy poziom” dyskusji obecnej w mediach według Pani rządu? Przyjmując, że przynajmniej w podstawowym zakresie określenie to jest zbieżne ze standardami współżycia społecznego, prosimy także o odpowiedź jakie kroki podejmie Pani i Pani rząd, aby zdyscyplinować swoich członków i przedstawicieli instytucji państwowych do zaniechania retoryki przemocy, której przykłady przytoczyłyśmy?

Ponawiamy także nasze pytanie nr 15, które składamy niniejszym w wersji zmodyfikowanej w efekcie stanowiska rządu, czyli jako pytanie 15 a). Prosimy o jasne odniesienie się do kwestii: Jak długo będzie Pani tolerować bezpardonowe obrażanie kogokolwiek w „mediach narodowych”, którego nierzadko dopuszczają się politycy koalicji rządzącej? Jakie środki dyscyplinujące podejmie Pani, aby przeciwdziałać takim praktykom?

Z poważaniem
Protest kobiet


e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
strona: www.protestkobiet.pl
tymczasowy adres korespondencyjny (do wiadomości KPRM)

Przypisy:

1 Dane za artykułem: Skargi do KRRiT na koncert Jana Pietrzaka dotyczą głównie wiersza Marcina Wolskiego o uchodźcach. „To satyra w dobrym smaku”, Wirtualmemedia.pl, 28.06.2017