Do kobiet z ONR - fragment wystąpienia Protestu kobiet na pikiecie Demokratycznej RP

Do kobiet z ONR - fragment wystąpienia Protestu kobiet na pikiecie Demokratycznej RP (fot. Protest kobiet)

Przedstawiamy fragment przemówienia wygłoszonego przez przedstawicielki Protestu kobiet na pikiecie stowarzyszenia Demokratyczna RP w sprawie jej wniosku o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR). Pikieta odbyła się 8 lipca 2017 r. pod warszawską Kordegardą.

"Nie możemy nie odnieść się do coraz liczniej wstępujących w szeregi ONR młodych kobiet, co bardzo chętnie jest eksponowane przez tę organizację. Ich obecność na pikietach i demonstracjach nacjonalistycznych ma za zadanie ocieplić wizerunek faszystowskich idei. Ich wystąpienia bywają bardziej radykalne i bezkompromisowe, niż niektóre z wystąpień ich kolegów.

Dlatego chcemy zwrócić się teraz bezpośrednio do kobiet z ONR-u.

Dziewczyny,
rozumiemy Wasze rozczarowanie ustrojem demokratycznym. Wiele osób bywa rozczarowanych demokracją, bo nie jest to ustrój idealny. Tyle, że jak pokazuje historia, jest najbezpieczniejszy z dotąd wymyślonych, z czysto humanitarnych przyczyn. Wszystkie radykalne ideologie kończyły się katastrofą, choćby jej oddani wyznawcy mieli jak najlepsze intencje.

Wszystkie radykalne ideologie są podatne na manipulacje przywódców formacji, które je propagują czy realizują. Wizja świata uporządkowanego i podporządkowanego jednej nacjonalistycznej idei jest dążeniem do utopii, przede wszystkim dlatego, że jest sprzeczna z naturą większości ludzi. Większość bowiem ma poczucie własnej godności i chce korzystać z wolnej woli.

To w reakcji na kolejną katastrofę spowodowaną nacjonalizmem został opracowany katalog praw człowieka. Prawa człowieka są wyznacznikiem drogi, jaką trzeba podążać, żeby uniknąć ludobójstw, prześladowań, dyskryminacji. Prawa człowieka równe dla każdego są ujętym w słowa (a co za tym idzie także i czyny) szacunkiem, który należy się każdemu bliźniemu; bez względu na jego poglądy, przekonania, sposób życia, wyznanie, kolor skóry, płeć, orientację seksualną, pochodzenie czy wyznanie. Nietolerancja jest sprzeczna z człowieczeństwem.

Dziewczyny!
Wy – nazywające się nowym pokoleniem – rozczarowane światem czy jakimś brakiem mocy sprawczej w swoim życiu, zdecydowałyście się wejść w przestrzeń środowisk skrajnie nacjonalistycznych, których konserwatywna wizja jest sprzeczna z wolnością i prawami kobiet. Według waszych liderów kobiety powinny przyjmować rolę uległą wobec mężczyzn, a więc mieć mniejsze niż oni prawa. Tego chcecie? Naprawdę tego chcecie? Naprawdę wierzycie, że jeśli stworzycie świat skrojony według ich wzoru będziecie równoprawnymi partnerkami? I będziecie spokojnie patrzyły na upodlenie waszych sióstr, przyjaciółek, koleżanek, sąsiadek, a nawet matek? Tak, to możliwe, że będziecie przyjmować to ze spokojem, a nawet że będziecie w tym odbieraniu im godności gorliwie uczestniczyć. To także pokazuje historia.

Działacie na rzecz organizacji, której hasła i idee podsycają konflikty między ludźmi, niosą pogardę dla innego i co za tym idzie zmierzają do wojny. Pamiętajcie jednak, że pierwszymi i najtragiczniejszymi ofiarami wojny są zawsze kobiety i dzieci. Kobiety, które nie tylko same padają ofiarami wojennej zawieruchy, ale też opłakują utratę najbliższych im mężczyzn. Wiecie do czego doprowadza każdy fundamentalizm religijny? Wiecie kogo ultrakatolicka inkwizycja paliła na stosach za rzekome czary? Przypomnijcie sobie fakty z historii i wyciągnijcie z nich wnioski przed szkodą, a nie po niej.

A jeśli nawet tego wam się nie chce zrobić, posłuchajcie fragmentu z bloga podróżniczego „Na wylocie” o rewolucji religijnej w Iranie w 1979 roku. Podmieńcie tylko słowo „islamskiej” na „katolickiej”.

„Wraz z wprowadzeniem tzw. islamskiej demokracji (jakkolwiek sprzecznie to brzmi) zniknęła wolność obyczajowa, wolność słowa i różnorodność światopoglądowa, a największymi ofiarami rewolucyjnych zmian stały się paradoksalnie kobiety, które same o te zmiany walczyły!”.

Pamiętajcie o tym.

Tu mówił Protest kobiet".


Wystąpienie miało miejsce podczas Pikiety poparcia dla delegalizacji ONR organizowanej przez stowarzyszenie Demokratyczna RP 8 lipca 2017 r. pod Kordegardą na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.