Pytania do rządu (nr 18) - Protest kobiet ogłosił przed KPRM swój list

8 czerwca 2017 r. o godz. 12 Protest kobiet ogłosił przed Kancelarią Premiera swój list zawierający 18. pytanie do rządu. Pytanie dotyczące braku finansowania telefonów zaufania i telefonów interwencyjnych zostało solidarnie wsparte przez organizacje pozarządowe prowadzące najważniejsze telefony pomocowe w Polsce - Niebieską Linię IPZ, Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę), telefon zaufania i telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet oraz Telefon dla kobiet doświadczających przemocy (Fundacja Feminoteka).

 

Warszawa, dnia 8 czerwca 2017 roku

W. Pani
Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Al. Ujazdowskie 1/3,
00-583 Warszawa

Szanowna Pani,
w trosce o nasz kraj, kolejny raz zwracamy się do Pani z listem, zawierającym już 18. pytanie od Protestu kobiet. Mamy nadzieję, że zauważyła Pani, że staramy się zwrócić uwagę rządu na najważniejsze kwestie dotyczące przede wszystkim kobiet, stanowiących ponad połowę obywateli Polski i taką samą część potencjalnych wyborców. Uważamy, że próba podjęcia dialogu na temat losu tak dużej części społeczeństwa nie może zostać zignorowana.

Z szeregu ostatnich działań rządu wywołujących u nas szczególne poczucie zagrożenia, zdecydowałyśmy się wybrać tylko jedno zagadnienie, które budzi nasz wyjątkowy niepokój. Tym razem dotyczy ono bezpośrednio dzieci i młodzieży. Liczymy na to, że uda nam się nie tylko zwrócić Pani uwagę na dobro ogółu, o jakie przecież wszystkim nam chodzi, ale także skłonić Panią do podjęcia konkretnych działań naprawczych.

Szanowna Pani,
mamy coraz poważniejsze obawy, czy ministrowie rzetelnie przedstawiają szefowi rządu obraz sytuacji w Polsce oraz realny stan obszarów za jakie odpowiadają. Nie wiemy, czy została Pani poinformowana o opresji i przemocy, jakim poddawane są dzieci w Polsce. Czy wie Pani o przypadkach samookaleczających się dzieci zafascynowanych okrutną grą „Niebieski wieloryb” i śledztwie podjętym w tej sprawie przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie; o pobiciu przez rówieśników uczennicy gimnazjum w Gdyni czy o innych głośnych incydentach przemocy w szkołach? Za tymi zdarzeniami stoją tysiące innych, które nie są zgłaszane policji i nigdy nie trafią za pośrednictwem mediów do wiadomości opinii publicznej.

Przykładem mogą być statystyki dotyczące samobójstw dzieci, młodzieży i młodych ludzi. Komenda Główna Policji podaje, że liczba samobójstw wśród osób do 24 roku życia to około 500–600 przypadków rocznie. W latach 2000–2014 podjęto 90 tys. prób samobójczych, spośród których niemal 77 proc. zakończyło się zgonem . Każda z tych osób mogłaby zostać uratowana, gdyby w odpowiednim czasie uzyskała pomoc.

Przy tych przerażających danych zwracamy Pani uwagę na to, że jeśli dziecko czy nastolatek znajduje się w sytuacji zagrożenia, to często z rożnych przyczyn nie mówi o tym osobom, które zna. Pierwszą – i często jedyną – drogą, jaką wybiera, szukając ratunku, jest skorzystanie z telefonu zaufania, zapewniającego dzwoniącemu anonimowość. To droga wybierana także przez osoby dorosłe będące ofiarami przemocy lub znajdujące się w kryzysie, ponieważ telefon zaufania przynosi wsparcie, a rozmowa ze specjalistą pozwala na znalezienie realnego wyjścia z trudnej życiowej sytuacji.

Z tą właśnie sprawą przychodzimy tym razem do Pani. Oto nasze pytanie:

18. Jaki jest cel wstrzymywania dotacji na działalność organizacji prowadzących telefony interwencyjne dla ofiar przemocy oraz telefony zaufania dla dzieci i młodzieży?

Dzisiaj najważniejszą kwestią jest wstrzymanie dofinansowania dla ogólnopolskiego Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Jak może Pani pozwalać na coś takiego? Niech otworzy Pani swoje serce na los najmłodszych obywateli, na los naszych dzieci, których nie możemy zawieść. Ich problemy psychologiczne i życiowe to często złożone procesy i sytuacje, z jakimi nie potrafią – nie posiadając doświadczenia –  same sobie poradzić. To problemy, które często przerastają nawet dorosłych z ich najbliższego otoczenia. I dlatego właśnie system działania państwa powinien być otwarty na pomaganie w takich przypadkach, powinien gwarantować dzieciom i młodzieży możliwość uzyskania pełnego wsparcia oraz zapewnić im kompleksową opiekę.

Tymczasem nasze państwo robi coś zupełnie odwrotnego odbierając dotacje pozarządowym organizacjom pomocowym, przy czym szczególnie uparło się na te antyprzemocowe. Nie przyznano środków finansowych na działalność przynajmniej trzech takich organizacji prowadzących telefony zaufania i telefony interwencyjne. Uważamy, że to o trzy przypadki za dużo, bo, gdy mówimy o pomaganiu ofiarom przemocy – nie ma kompromisów. Pomoc należy się każdej osobie, która nie może sobie poradzić w obliczu traumatycznego doświadczenia. Bezwzględnie! 

Szanowna Pani,
odnosząc się do naszych obaw z początku listu, czy ministrowie rzetelnie prezentują Pani obszary swoich działań, pokrótce przedstawimy sytuację, w jakiej znalazł się Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.
 
Otóż w ostatnich dwóch latach Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie ogłosiło konkursu na prowadzenie telefonu zaufania dla dzieci,  który był ogłaszany od 2008 roku. W związku z tym Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej Fundacja Dzieci Niczyje), działająca od 26 lat na rzecz pomocy dzieciom – ofiarom przemocy i wykorzystywania seksualnego, a od prawie 9 lat z powodzeniem prowadząca Telefon Zaufania, nie mogła starać się w trybie konkursowym o pozyskanie środków budżetowych na ten cel. Sprawa jest poważna, ponieważ dotacja ministerstwa na ten cel była znacząca – do tej pory wynosiła 150 tys. zł rocznie.

Warto przypomnieć, że Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży powstał zgodnie z rekomendacjami Komisji Europejskiej, a za uruchomienie linii pomocowej dla dzieci pod numerem 116 111 odpowiedzialne było Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Mimo braku finansowania z budżetu państwa, Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży jest promowany na stronach resortów – m.in. Ministerstwa Edukacji Narodowej, jego działania były wysoko ocenianie przez to ministerstwo i miał również wsparcie ze środków MEN. Wiadomo już, że i tego źródła finansowania w tym roku nie będzie. 

Telefon Zaufania prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę od 2008 roku wypełnia ważną lukę w systemie pomocy dzieciom w naszym kraju. Przez ten czas konsultanci telefonu odebrali ponad milion połączeń i 40 tys. wiadomości online. Dzięki pomocy pracowników telefonu ponad 750 razy dochodziło do interwencji z udziałem policji w celu ratowania zagrożonego życia. To ma ogromne znaczenie, prawda? Bez tego telefonu dzieci zostaną same ze swoimi problemami.

Proszę się nie dziwić, że informacja o braku finansowania Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży wzbudza nasze oburzenie i niesmak. Proszę nam wytłumaczyć, dlaczego polski rząd pozbawia najmłodszych obywateli możliwości pomocy. Jest to kolejna grupa pozostawiona w osamotnieniu i bez wsparcia państwa, która nie będzie protestować, ani nie upomni się o swoje prawa. Tragedie będą się odbywać po cichu.
 
Szanowna Pani,
odkąd Pani rząd przejął władzę finansowania zostało pozbawione Centrum Praw Kobiet, w ramach którego również funkcjonuje telefon zaufania oraz telefon interwencyjny, a także wiele innych organizacji oferujących realną pomoc ofiarom przemocy w rodzinie (np. Fundacja Autonomia, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – dawniej Fundacja Dzieci Niczyje, czy BABA Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet). Środków pozwalających na funkcjonowanie pozbawiono również Niebieską Linię IPZ – telefon Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, czyli słynny numer doraźnej pomocy dla ofiar przemocy.

Obawiamy się, że wstrzymywanie finansowania telefonów zaufania i organizacji pomocowych wskazuje na celowe i świadome działanie mające na celu osłabienie polskich obywateli przez pozbawienie ich możliwości normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Według nas ciąg decyzji i zaniechań rządu w zakresie praw dzieci i kobiet układa się w obraz wskazujący na systemową przemoc państwa wobec słabszych i służy dalszej degradacji tych grup społecznych.

Trudno nam zrozumieć wstrzymanie przepływu środków dla instytucji wspomagających ludzi w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Nie da się tego wytłumaczyć ograniczeniami w budżecie państwa.

Szanowna Pani,
czekamy na Pani reakcję. Liczymy nie tylko na odpowiedź na zadane przez nas pytanie, ale przede wszystkim na podjęcie działań, które nie pozwolą na pozostawienie dzieci i młodzieży bez wsparcia. Mamy nadzieję, że będąc kobietą i matką rozumie Pani wagę problemów, z jakimi zmagają się dzieci i dorastająca młodzież, a także to, jak ważna jest rozsądna i mądra pomoc udzielona w odpowiednim czasie.

Z poważaniem

Protest kobiet

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
strona: www.protestkobiet.pl
adres korespondencyjny (do wiadomości KPRM)