Protest kobiet został jednym z sygnatariuszy Apelu na Dzień solidarności z uchodźcami

"Apel na Dzień solidarności z uchodźcami 15 października 2016 r. - Polska przeciwko rasizmowi i przemocy" powstał z inicjatywy Chlebem i Solą we współpracy z Fundacją Batorego. Akcja jest finansowana z Funduszy EOG w ramach programu Obywatele dla Demokracji. Wezwanie wsparły 244 instytucje, organizacje i grupy nieformalne, wśród nich znalazły się m.in. Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski, Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek, Centrum Żydowskie w Oświęcimiu, miesięcznik "Dialog", Dom Spotkań z Historią, Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, Festiwal Konfrontacje Teatralne, Festiwal Malta, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM, Ośrodek Studiów Amerykańskich UW, Instytut Teatralny, Kampania Przeciw Homofobii, Klub Inteligencji Katolickiej z Warszawy, Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki czy Urząd miasta stołecznego Warszawa. Protest kobiet znalazł się wśród sygnatariuszy Apelu. Inicjatywę wsparł także Rzecznik Praw Obywatelskich.

Apel na dzień solidarności z uchodźcami 15 października 2016 r. - Polska przeciwko rasizmowi i przemocy:

Średnio co siedem i pół godziny w Polsce dochodzi do przestępstwa na tle rasowym, etnicznym lub wyznaniowym. Każdego dnia na ulicach naszych miast ktoś zostaje znieważony lub pobity. W ostatnich miesiącach zaatakowane zostało między innymi małżeństwo z Indii, mongolski komik, dziewczyna z Algierii, czarnoskóra warszawianka, akordeonista z romskiego teatru muzycznego, studenci z Portugalii i Turcji, syryjski barman, chilijski pianista, czarnoskóry Brytyjczyk. W Przemyślu czarnoskóry chłopiec bawiący się z innymi dziećmi został wulgarnie zwyzywany i wyrzucony z placu zabaw przez dorosłego białego mężczyznę.

Europa od 2015 roku mierzy się z nasilającym się kryzysem migracyjnym. I choć do naszego kraju dotarło dotychczas niewielu uchodźców, temat ten spowodował niespotykaną eskalację uprzedzeń i ksenofobii. Zamiast rzeczowej rozmowy o problemach i możliwościach związanych ze zjawiskiem migracji w polskiej debacie królują mity, obelgi i strach. Niestety ta zbiorowa histeria ma bezpośrednie przełożenie na naszą rzeczywistość. Według oficjalnych danych już w latach 2013–2015 odnotowano w Polsce dwukrotne zwiększenie liczby przestępstw motywowanych nienawiścią. Statystyk za rok 2016 jeszcze nie znamy, ale według organizacji pozarządowych zajmujących się tą problematyką sytuacja stale się pogarsza. Ofiarą przemocy padają nie tylko – i nie przede wszystkim – uchodźcy. Na ataki narażone są już wszystkie osoby wyróżniające się kolorem skóry, ubiorem czy mówiące w obcym języku. Także ludzie żyjący w Polsce od lat, a nawet tutaj urodzeni.

„Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili” – powiedział ponad 200 lat temu Edmund Burke. Historia nieraz pokazała, że miał rację.

Dlatego musimy przezwyciężyć własną obojętność. Musimy wspólnie powstrzymać rasizm i nacjonalizm – reagować na przemoc na ulicach, uczestniczyć w debacie publicznej, rozmawiać z ludźmi w najbliższym otoczeniu. Musimy domagać się od naszych władz, by ksenofobię dostrzegały właśnie w Polsce, a nie tylko poza jej granicami. Musimy żądać, by skutecznie przeciwdziałały fali przemocy w naszym kraju.

Podobnie jak w roku ubiegłym, 15 października 2016 obchodzić będziemy Dzień solidarności z uchodźcami. Pod hasłem sprzeciwu wobec przemocy dyktowanej rasizmem i nienawiścią, w imię międzynarodowej współpracy i ludzkiej solidarności będziemy organizować spotkania, akcje społeczne, działania artystyczne, warsztaty, dyskusje, wykłady, wystawy, happeningi, pokazy filmów i koncerty.

15 października to okazja, by powiedzieć głośno, że nie ma w Polsce zgody na wrogość wobec słabszych, bezbronnych i potrzebujących. Że chcemy, by nasz kraj aktywnie uczestniczył w międzynarodowej pomocy uchodźcom. Że mamy prawo żyć w kraju, w którym wszyscy – bez względu na miejsce pochodzenia, kolor skóry, wyznanie, płeć, orientację seksualną, światopogląd i status materialny – traktowani są z szacunkiem i czują się bezpiecznie.

W Dniu solidarności z uchodźcami może wziąć udział każda instytucja publiczna, prywatna i pozarządowa, każda i każdy z nas, mieszkanek i mieszkańców naszego kraju. Powinniśmy zabrać w tej sprawie głos, bo nasze milczenie nie jest niczym innym jak zgodą na rasizm i przemoc na polskich ulicach, w mediach i polityce.